Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Blog > Komentarze do wpisu

Filmy na iPadzie - z życia zakonu konwertytów nieustających

Jedną z hucznie zapowiadanych atrakcji iPada była rewolucja w oglądaniu filmów. Na czym polega ta nowa jakość? Poza koniecznością zorganizowania/kupienia jakiejś podpórki (trzymanie rozgrzanego iPada ponad dwie godziny w rękach lub na kolanach to średnia atrakcja), użytkownik będzie musiał wykazać się sporą dozą cierpliwości, aby móc cieszyć się oglądaniem filmów.

Najprostszy komputer czy laptop z tak nisko cenioną przez applefanów Windą XP pozwala oglądać pliki wideo zupełnie bezproblemowo. Wystarczy zainstalować jakiś darmowy odtwarzacz plus ewentualnie pakiet kodeków i voila! Jedziemy z płyty DVD, z dysku, z pendriva, z karty pamięci, z domowej sieci - bez konwersji, z napisami, również formaty applowskie, jeśli mamy taki kaprys. W przypadku iPada sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Magicznie skomplikowana.

Powiedzmy, że chcemy zabrać ze sobą na iPadzie parę filmów, aby umilić sobie podróż pociągiem. Skąd się biorą filmy, to temat na inny artykuł :-), ale załóżmy że już jakiś film posiadamy na dowolnym nośniku. Aby film znalazł się na iPadzie, musimy go tam zapisać. Z braku gniazda USB użycie pendrive odpada, chyba że zakupiliśmy odpowiednią przejściówkę ($29). O karcie pamięci, napędzie DVD czy HDD bez przejściowki również możemy tylko pomarzyć. Hmm... jakoś nie mam takich problemów wrzucając filmy na netbooka...

Jak zatem wgrać film na iPada? Raczej nie przez modem 3G ani Bluetooth. Pozostaje domowa sieć WiFi, czyli musimy posiadać - drobiazg - inny komputer jako "dawcę" filmu i bezprzewodowy router. Oraz nasz ulubiony iTunes. Gdy nie mamy w domu tych urządzeń, być może uprosimy przyjaciela-kulturystę, aby zamiast pendriva z filmem przytargał do nas swojego laptopa (wraz z naszym ulubionym iTunes) i uruchomił doraźną sieć bezprzewodową :-))). To dość spora infrastruktura, jak na urządzenie do lekkiej i przyjemnej konsumpcji treści medialnych, którym ponoć jest iPad. Bez domowej sieci i dodatkowego komputera iPad jest gadżetem skazanym na wegetację podtrzymywaną przez kroplówkę iTunes. A nie sądzę, aby ktoś miał czas wysiadywać godzinami i ściągać filmy w hot-spotach.

Załóżmy, że jest już w domu komputer z iTunes, z którym synchronizujemy iPada, aby pobrać jakiś film do obejrzenia. Przerzucamy pliki na iPada... Hola! A konwersja? Jeśli jest to film w którymś z popularnych formatów (divx, xvid, rmvb), to czeka nas konwersja na akceptowany przez iPada format, z użyciem akceptowanego przez iPada kodeka. Instalujemy na domowym komputerze konwerter, kodek, opanowujemy ustawianie parametrów i potem jest już tylko z górki... Po dłuższej (dłuuuuuuuuuższej w przypadku wolnego komputera) chwili mamy już plik we właściwym formacie i możemy go przerzucić na iPada. Parę filmów, parę chwiiiiiiiiil i nasze przenośne kino jest gotowe do użycia. Wkur... banalnie proste, prawda? W przypadku netbooka cała operacja sprowadza się do skopiowania plików, ale to chyba zbyt trywialne rozwiązanie dla Apple.

Drugim rozwiązaniem jest oglądanie filmów na iPadzie bez ich wgrywania do pamięci. Streaming przez domową sieć jest bardzo kuszący, bo można z tablecikiem iść w ustronne miejsce i tam cieszyć się najnowszym, przedpremierowym Transformers 3. Do streamingu potrzebujemy tylko - niespodzianka - drugiego komputera i routera. Film możemy sobie przekonwertować zawczasu, lub jeśli mamy odpowiednio wydajnego PowerMaca, to konwersja za pomoca AirVideo może odbywać się w locie i na iPada trafia strumień wideo we właściwym formacie. Banał. Ciastko z kremem, jego mać! Zdarza mi się oglądać strumieniowane wideo na netbooku, ale do tego wystarcza zwykły dysk sieciowy, a nie wielki komputer.

Pozostaje jeszcze sprawa oglądania filmów na dużym ekranie. O ile każdego laptopa można podłączyć monitora lub telewizora przez gniazdko VGA czy HDMI, to "think different" wyznacza inne standardy. Inne standardy polegają na tym, że musisz sobie kupić przejściówkę za $29, aby podłączyć iPada do większego ekranu.

Tak się zastanawiam, jakie rozczarowanie musi przeżyć ktoś, kto kupi sobie iPada z nadzieją na łatwe i przyjemne konsumowanie treści, na bezproblemową zabawę z mediami. Pułapka polega na tym, że iPad bez odpowiedniej (i kosztownej) infrastruktury nadaje się jedynie do oglądania głupawych filmików na YouTube, albo do zasysania treści przez jedyny słuszny kanał dystrybucji: iTunes. Jeśli to zaspokaja "wyrafinowane" potrzeby nabywcy, to OK. Ale jeśli ktoś ma większe oczekiwania, to po kilku próbach wnet nabierze ochoty, aby potłuc Jobsowi okularki, oberwać rękawy od golfa i wsadzić mu iPada w... iD*pę.

Walka z dodatkowymi przejściówkami, absurdalna konieczność posiadania drugiego komputera i routera do magazynowania, konwertowania i przesyłania plików na iPada, czas i praca zmarnowane na konwersję wszystkiego do jedynego słusznego formatu .mp4 oraz upierdliwe w obsłudze iTunes mają tyle wspólnego z magią i wygodą użytkowania, co obsługa kombajnu węglowego w Czukotce z jazdą kabrioletem po Riwierze. Wmawianie ludziom, że kupując iPada będą mieli nieograniczony dostęp do mediów w rewolucyjnie prosty sposób to - delikatnie mówiąc - nabijanie w butelkę. Kto chce, niech wierzy.

 

 

wtorek, 01 czerwca 2010, ogrodnik.january
Tagi: filmy iPad video



Applefobia

Podoba ci się artykuł? Nie zapomnij polecić znajomym, wykopać albo polubić :)


TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/06/01 18:31:54
"trzymanie rozgrzanego iPada ponad dwie godziny w rękach..." Używałeś iPada tak długo, iż twierdzisz, że będzie tak bardzo rozgrzany? Bo ja z kolei słyszałem opinie (od użytkowników tego sprzętu), że iPad się nie grzeje, a przynajmniej nie utrudnia to jakoś pracy na iPadzie :/

"...laptop z tak nisko cenioną przez applefanów Windą XP ..."
Nie każdy applefan uważa, że XP jest zły/gorszy. Zresztą to samo się tyczy Linuxowców. Jest wielu użytkowników OSX, którzy by z miejsca przesiedli się na Windowsa, jeśli tylko doszli by do wniosku, że lepiej spełni ich oczekiwania niż Mac.
Poza tym, starasz się twierdzić, że PC/laptop jest lepszy od iPada, bo można obejrzeć na nim filmy?

Sprzęt Apple głównie nastawiony jest na przesyłanie multimediów po przez właśnie iTunes i iTStore. Są z nim zintegrowane, taki był właśnie zamysł i w tą stronę ten sprzęt idzie. To jest chyba normalne, że jeżeli jakiś sprzęt/usługa nie spełnia naszych oczekiwań, to wybieramy coś innego :/

"Załóżmy, że jest już w domu komputer z iTunes, z którym synchronizujemy iPada, aby pobrać jakiś film do obejrzenia. Przerzucamy pliki na iPada..."
Ponownie, Apple zakłada, że ludzie chcący korzystać z jego rozwiązań, będą właśnie korzystać z nich (z całego "ekosystemu", który Apple stworzył). Może Cię to zdziwi, ale, jeśli posiadasz Maca, iPada i dostęp do iTunes (nie Polskiego) i nie masz nic przeciwko kupowaniu treści multimedialnych, to nie trzeba tworzyć żadnych sieci itp. Wszystko się robi samo. Poczytaj sobie może o Bonjour (www.apple.com/nl/support/bonjour/). Poza tym można zainstalować inne Playery, które obsługują inne kodeki. Na koniec jest jeszcze JB, dla ludzi, którzy lubią się bawić.

"Do streamingu potrzebujemy tylko - niespodzianka - drugiego komputera i routera." Nie widzę w tym nic dziwnego. Równie dobrze mógł byś powiedzieć, że do streamingu potrzebny jest router i (o zgrozo, nie każdy ma router, a co dopiero...) dysk sieciowy. Litosci :/

"Za to w nagrodę nie będziesz go mógł równocześnie ładować..." Z tego co wiem, to można go ładować podczas podłączenia do TV. mojejabluszko.pl/2010/05/12/ipad-i-podlaczenie-do-telewizora/ i krótki cytat: "Kabel Component AV był i jest nadal sprzedawany w komplecie z ładowarką. Domyślnie była to ładowarka dla iPodów i iPhonów. Co ciekawe nie ma napisane tego co ładowarka iPadowa, czyli 10W, a bez problemu go ładuje. Dzięki takiemu rozwiązaniu, iPad nie traci baterii, a my możemy przeglądać kolejne filmy..."

"iPad bez odpowiedniej (i kosztownej) infrastruktury nadaje się jedynie do oglądania głupawych filmików na YouTube" Tak ciężko Ci się jest pogodzić z tym, że Apple właśnie tak działa? Jeśli nie zadowalają cię takie rozwiązania, wybierz coś innego.

"absurdalna konieczność posiadania drugiego komputera i routera do magazynowania, konwertowania i przesyłania plików na iPada..." A Ty niby w jaki sposób przesyłasz pliki na swojego laptopa, jeśli nie z drugiego komputera?
Jak dla mnie kliknięcie w ikonę iTunes, wyszukanie interesującego mnie filmu, kliknięcie w "kup" jest tak samo proste, jeśli nie prostsze od pójścia do sklepu, kupienia DVD, skonwertowania go do formatu Divx i dopiero przegrania na laptopa. Chyba, że ciągniesz z Rapida, ale i tak, to nic nie zmienia, bo i tak trzeba kliknąć, szukać, kliknąć, kliknąć i ściągnąć :/ A niech jakiś virus/trojan/rotkit/inne śmiecie się pociągnie... no cóż Windows ;)
-
2010/06/01 19:57:02
Dzięki za rzeczowe uwagi i opinie i za wytknięcie błędów. To dla mnie ważne, bo wciąż próbuję znaleźć formułę dla tego bloga. Weź pod uwagę, że ja nie piszę ze śmiertelną powagą i czasem przeginam w stronę farsy. Jeśli czytujesz Clarksona, to wiesz o co chodzi :-)

Przewodnią tezą mojego tekstu jest to, że iPad nie jest całkowicie bezproblemowym urządzeniem, którego (według reklam) może używać każdy: nieobyty z komputerami senior, dyletant czy techniczny analfabeta. Rzeczywistość jest odrobinę bardziej skomplikowana. Wbrew entuzjazmowi Jobsa, ten wizerunek "magicznego" gadżetu rozbija się o prozę życia codziennego. Tu wyczuwam dysonans i tego się czepiam.

A poza tym piszę z punktu widzenia przeciętnego polskiego usera - gdzie applowski ekosystem jest nader skromny. Rozumiem ideę tego ekosystemu, choć się z nią nie zgadzam. Ale widzę też, że bez tego ekosystemu iPad staje się pełnym ograniczeń gadżetem. Jeśli podarujesz iPada swojej cioci, dla której to będzie pierwszy i jedyny w domu komputer, to po pierwszym zachwycie bajerami, bez WiFi i odpowiedniego zaplecza, iPad skończy jako ramka do zdjęć z imienin cioci.

Zająłem się jednym aspektem - oglądaniem filmów. I jak sam to dostrzegasz, ta czynność wymaga pogodzenia się z uwarunkowanymi, specyfiką i naturą jabłkowej filozofii. W tym sensie iPad jako "sprzęt dla każdego" jest mistyfikacją, bo nie każdy ma "brakującą resztę" - WiFi, komputer, know-how i chęć do przełamywania systemowych barier. A chodziło tylko o banalne ogladanie filmów...
-
2010/06/07 23:17:10
No i właśnie to jest to, co mnie osobiście strasznie wk**wia w produktach Apple. Najlepiej współpracują z innymi produktami Apple (co akurat nie dziwi) lub wręcz nie współpracują dobrze z produktami innymi, niż Apple (co już denerwuje). Firma nastawia się na totalne otoczenie użytkownika swoimi produktami (aż dziwne, że jeszcze nie produkują bielizny), do tego stopnia, żeby w ogóle zapomniał o produktach konkurencji. Na dodatek myślą za użytkownika - vide polityka zatwierdzania aplikacji w AppStore (czy tam iStore). Są zamknięci. A co, jeśli chcę kupić produkt, który jest w innym sklepie, a nie ma go w iStore/iTunes? Niestety, nic. Muszę obejść się smakiem i poczekać, aż Apple łaskawie uzna, że produkt ten jest bezpieczny dla jego klientów... Sorry, to jest niedopuszczalne.

No i ten fałszywy hiperentuzjazm podczas prezentacji. Przednia kamera w iPhone4 jest rewolucją? Litości. To zwykła obłuda i wciskanie ludziom kitu, coś, czego nie znoszę.
-
2010/06/08 00:44:47
arim: jest jeszcze jailbreak - czyli idealny wskaźnik zadowolenia userów z cudowności iPhona. Każdy, kto ma odrobinę determinacji, próbuje się uwolnić od dyktatu Apple.
A co do genialności iP4, to właśnie wrzuciłem swoją opinię...
-
2010/06/11 10:19:03
Poltora roku temu przeszedlem na Apple po dlugich latach meczarni z Winda, Winda Mobile itp. Mam teraz dwa notebooki i jednego imaca, garsc peryferiow i iphone'a. I nie sadze, zebym kiedykolwiek zamienil ten sprzet - mimo jego ograniczen w niektorych sprawach - na co innego. Ale nie wciskam nikomu tez, ze macgadzety sa najlepsze na swiecie czy rewolucyjne. Wg mnie ich uzywanie jest po prostu znacznie bardziej bezstresowe niz eksploatacja wielu innych urzadzen. Tylko tyle. I az tyle.
Mimo powyzszego doceniam ten blog, czasem naprawde mnie smieszy ;) Ale jedno chcialbym dodac: trzymaj sie faktow. iPad to po prostu wiekszy iphone (o ile sie orientuje, bo wlasnie z tego powodu nie zamierzam go kupowac :) i mozna go podlaczyc przez docka kablem USB do kompa. Stamtad mozna do niego przegrac filmy, czy to przy pomocy iTunes czy przy pomocy innych aplikacji (pewnie jest juz jakis plugin do Winampa na PC, sa freeware'owe aplikacje zastepcze na OS X itp.), jesli ma sie na iTunes alergie (co na PC latwo mi zrozumiec: mam np. kolege, ktory uzywa iTunes na windzie do porzadkowania swojej muzyki, a nie ma nawet ipoda czy iphona; ?????? - dla mnie to z jego strony wyrafinowana forma masochizmu; natomiast na Apple iTunes dziala tak, jak powinien dzialac tego typu program :)
A to ze filmy powinny byc najpierw przekonwertowane? To zadna nowosc, jesli masz w pamieci j.w. (...ipad to duzy iphone...pamietasz? :) Musialy byc konwertowane na ipoda, musialy na iphone'a, to i musza na ipada. VideoHub (program darmowy) na moim starszawym imacu 2,4 GHz potrzebuje 14 minut na konwersje pelnego metrazu (90 minut) na iphone. Seriale zajmuja 4-5 minut na odcinek. To chyba nie jest wielkie utrudnienie? :)

Reasumujac, doceniam wysilek, chociaz troche czasem demonizujesz ten sprzet. Ale rozumiem zamysl satyryczny.

Co do Jobsa, to wiesz przeciez, ze on musi tak gadac. Inaczej by tyle nie sprzedal :) A celem sprzedawcy jest sprzedawac i zachwalac swoj towar. Norma.
-
2010/06/11 13:07:28
janie.kulczyku... kulczyku??? Hmm...

Ponieważ wpis był o konwertowaniu, odniosę się tylko do tego wątku w Twoim komentarzu. Są telefony/tablety/netbooki na które wrzucasz film w takim formacie w jakim go zdobyłeś (nie wnikam skąd :-). AVI, MPG, RMVB, w DIVx czy XVid - wsio ryba - puszczasz i oglądasz. Tu widzę ograniczenie Applowych systemów. Nie TECHNICZNE, ale FILOZOFICZNE. Każdy iPhone czy iPad mogłby to odtwarzać, bo sprzętowo da radę, ale nie może, bo JOBS NIE CHCE. Tyle o wymuszonej konwersji.

A Jobs niech gada - jest dla mnie nieustannym żródłem natchnienia :-)
-
Gość: , 212.160.251.17*
2010/12/15 19:06:03
Hmm, jakoś nie odkryłem potrzeby konwertowania filmów, wrzucam każdy format i dziala, także z napisami, fakt że do przerzucania filmów używam itunes w wersji na win7 i tutaj jest tragedia, miałem okazję używać itunes na mac'a i róznica jest drastyczna. Acha nie odczułem grzania się pada (fakt że nie oglądałem nigdy wiecej niż 50 min)
-
Gość: mikolajf, h179n4-g-va-a12.ias.bredband.telia.com
2011/01/31 17:29:49
Tego ostatniego wpisu to za bardzo nie zrozumialem. Moze ktos z panstwa wyjasni mi jaki jest NAJprostszy sposob na instalacje fimow z formatu np. *.avi czy *.dvx na Ipada?
-
Gość: Sorento, 178-36-191-83.adsl.inetia.pl
2011/06/30 18:04:22
Strzał w dziesiątkę z tym artykułem!!!
Kupiłem iPada i nikt mnie nie informował że z oglądaniem filmów mogą być takie kwiatki. Skusiły mnie na zakup tego badziewia (sorry ale inaczej tego nazwać nie mogę) możliwość oglądania filmów w czasie podróży a zdarza mi się to często.

""trzymanie rozgrzanego iPada ponad dwie godziny w rękach..." Używałeś iPada tak długo, iż twierdzisz, że będzie tak bardzo rozgrzany? Bo ja z kolei słyszałem opinie (od użytkowników tego sprzętu), że iPad się nie grzeje, a przynajmniej nie utrudnia to jakoś pracy na iPadzie :/"

Tak. Bardzo się rozgrzewa. Tym mocniej im dłużej z niego korzystasz. Podobnie jak wszystkie inne sprzęty tego typu. Dodatkowo zarówno ja jak i wielu użytkowników tego sprzętu trzyma je w etui. Przez to jeszcze szybciej się nagrzewa. Nie to co laptop ale nie wysiedzisz z nim 4 godziny w samolocie!

""...laptop z tak nisko cenioną przez applefanów Windą XP ..."
Nie każdy applefan uważa, że XP jest zły/gorszy. Zresztą to samo się tyczy Linuxowców. Jest wielu użytkowników OSX, którzy by z miejsca przesiedli się na Windowsa, jeśli tylko doszli by do wniosku, że lepiej spełni ich oczekiwania niż Mac.
Poza tym, starasz się twierdzić, że PC/laptop jest lepszy od iPada, bo można obejrzeć na nim filmy?"

Jak byś nie zauważył autor tego artykułu jako zarzut na niekorzyść ipada podaje właśnie ten mankament. Ja bym dodał jeszcze jeden pod tyt. iTunes! Nawet firewall z antyvirem tak nie spowalniają kompa! Słyszałem że na MacOS jest z tym o wiele lepiej lecz na windowsie zamula strasznie kompa i bardzo długo się otwiera. Poza tym kolejny problem pojawia się gdy instalujesz iTunsa na nowym PC ale o tym już się nie będę rozpisywał bo wiele nerwów na tym straciłem. Tutaj wspomnę tylko że Apple może poszczycić się dobrą obsługą klienta przez ich centra pomocy.

"Sprzęt Apple głównie nastawiony jest na przesyłanie multimediów po przez właśnie iTunes i iTStore. Są z nim zintegrowane, taki był właśnie zamysł i w tą stronę ten sprzęt idzie. To jest chyba normalne, że jeżeli jakiś sprzęt/usługa nie spełnia naszych oczekiwań, to wybieramy coś innego :/"

Ciekawe więc po co instalują na nim do 64GB? Z tego co pamiętam co mówił mi sprzedawca to jego wielką zaletą było to że możesz wszystkie dokumenty, muzykę itp. mieć zawszę pod ręką. Raczej nie chodzi tu o streeming a jeżeli tak to zostałem oszukany. Powiem Ci nawet że bardzo chętnie (wiedząc to co teraz) zamienił bym iPada na każdy inny tablet Samsunga bo tam nie ma takich problemów!

"Załóżmy, że jest już w domu komputer z iTunes, z którym synchronizujemy iPada, aby pobrać jakiś film do obejrzenia. Przerzucamy pliki na iPada..."
Ponownie, Apple zakłada, że ludzie chcący korzystać z jego rozwiązań, będą właśnie korzystać z nich (z całego "ekosystemu", który Apple stworzył). Może Cię to zdziwi, ale, jeśli posiadasz Maca, iPada i dostęp do iTunes (nie Polskiego) i nie masz nic przeciwko kupowaniu treści multimedialnych, to nie trzeba tworzyć żadnych sieci itp. Wszystko się robi samo. Poczytaj sobie może o Bonjour (www.apple.com/nl/support/bonjour/). Poza tym można zainstalować inne Playery, które obsługują inne kodeki. Na koniec jest jeszcze JB, dla ludzi, którzy lubią się bawić.

Chyba zapomniałeś że iTunes nie działa w Polce i nie ściągniesz z niego filmów czy muzyki. Mam sporą kolekcję filmów DVD i chciał bym mieć ją zawsze pod ręką tak jak to reklamował sprzedawca Appla ale Apple ma wolał mnie jednak nabić w butelkę.

No i te wyjścia. Ogromna wada iPada ale tylko dla użytkowników bo koncern na robieniu z ludzi idiotów zarabia całkiem nieźle karząc im słono płacić za każdą przejściówkę, kabelek itp. Szkoda tylko że jednym z tych głupków okazałem się i ja kupując ten badziew.

-
Gość: Marian, 46.204.1.35.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/02/05 00:25:22
Właśnie nabyłem Ipada 2.
Nie można oglądać żadnych filmów z internetu nawet tych legalnych np.z TVN.
Problem jest tego typu że do oglądania potrzebny jest dodatek Silverligit a tego nie może ściągnć przeglądarka Safari.
Nie wiem jak to jest z innymi tabletki np SAMSUNG GALAXY?
To chyba jakieś nieporozumienie
-
Gość: Kotlet, cfp136.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/04/19 21:30:51
Ja mam ipada i iphone'a, a moi rodzice maja mac i wszyscy jesteśmy zadowoleni z produktów Apple. I pad nigdy nie był gorocy. Nie nawidze telefonów samsunga, które mają byc jak iPhone ale tańsze. Jak dla Apple jest firma dominującą na rynku elektronicznymi . Pozdrowienia dla wszystkich którzy nigdy nie mieli produktu Apple, ale mówią ze zakupu ,,tego czegoś" jest bezsensu bo jest to za drogie. Niestety ale za jakość sie płaci. Produkty Apple nie trzeszczą maja długi termin przydatności:) i są jedyne w swoim rodzaju
-
2012/04/19 22:34:20
@Kotlet, cfp136.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Ja mam ipada i iphone'a, a moi rodzice maja mac i wszyscy jesteśmy zadowoleni...

A to ci historia...

@Niestety ale za jakość sie płaci.
Częstymi wizytami w serwisie?

@...są jedyne w swoim rodzaju
Oj tak, tak jak ich użytkownicy...jedyni w swoim rodzaju...
-
Gość: sid, 031011143111.warszawa.vectranet.pl
2012/04/27 10:46:37
Marian

Ściągnij z app store aplikację tvn

Reklamy

Warsztat Kreatywnego Pisania