Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Blog > Komentarze do wpisu

O co chodzi?

Nie spodziewałem się takiego odzewu na ten blog. Takiej reakcji na moją zabawę w kopanie giganta z Cupertino w kostkę i w podgryzanie wizjonerskiego autorytetu CEO Jobsa. Dzięki Wam blog idzie jak burza, zbierając oceny lepsze niż kandydaci na prezydenta :-). A ja czuję napęd do robienia dalej tego, co traktowałem jako osobistą rozrywkę. Może rzeczywiście coś w tym jest?

Sam nie wiem, jak się zachować... Dzięki za odwiedziny, za gorące komentarze (z obu stron barykady). Usilnie namawiam, żebyście czytając ten blog zachowali dystans i kierowali się poczuciem humoru - robię Applefobię dla zabawy, z wrodzonej przekory i złośliwości :-). I taki charakter bloga chciałbym utrzymać.

To moje drugie medialne wejście, po dość popularnym lata temu Hyde Parku, który haniebnie zapuściłem z braku czasu. Mam nadzieję, że dzięki waszej obecności ten los nie spotka Applefobii zbyt prędko. Wierzę, że Apple będzie dawało powody do śmiechu przez wiele lat - do momentu, gdy iGoogle będzie indeksować wyłącznie strony z "i" na początku...

Zapraszam również do zaprzyjaźnienia się na Facebooku - ciekaw jestem ilu z Was się odważy przyznać do znajomości z ogrodnikiem :-)))

sobota, 12 czerwca 2010, ogrodnik.january

UWAGA! Applefobia zmieniła platformę blogową.

Nowe wpisy Applefobii znajdziecie pod adresem:

www.applefobia.blogspot.com



projektowanie graficzne, reklama, strony WWW, działania wizerunkowe


Applefobia



TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/06/12 23:49:53
Jak na razie to jesteś chwilowym dostarczycielem LOLcontentu. Jeśli nadal będziesz trzymał ten poziom dowcipu, to znudzisz się za jakieś 10 do 14 dni. Tyle przynajmniej estymuję po podobnych dotychczasowych karierach w moim czytniku RSS.

Tak więc, staraj się chłopie.
-
Gość: Tomek, 119.167.219.7*
2010/06/13 09:19:07
Strone pewnie dlatego odwiedza coraz wiecej ludzi ponieważ reklamujesz sie gdzie popadnie. W komentarzach na Onecie, chipie wiec każdy wejdzie z ciekawości. Co do bloga to w sumie nic ciekawego, kilka złośliwości, które w większości sa przekolorowane. Stronie polecam szczególnie osobom, ktore maja wrodzona złośliwości. Takie kolko wzajemnej adoracji.
-
2010/06/13 10:33:48
@Tomek:
Reklamy i samoadoracji uczę się od mistrza - Steve jest niedoścignionym wzorem wzbudzania zaintersowania i przyciągania uwagi :-))))

@miasto-masa-maszyna:
Applefobia żyje już od miesiąca, więc uważaj, aby estymacja nie przeszła Ci w nawyk ;-))))
-
Gość: , 119.167.219.7*
2010/06/13 11:14:22
@ogrodnik.january:
bardzo się ciesze, ze uczysz się od najlepszych ;) życzę dalszych sukcesów ;)

--
Sent from my iPhon'e ;)
-
2010/06/13 11:54:03
@ogrodnik
Applefobia żyje już od miesiąca

Pisałem o czasie pobytu w moim czytniku RSS.
-
Gość: Szyms, chello087207140028.chello.pl
2010/06/13 14:25:43
IMHO strona na facebooku była by lepsza niż profil.
-
2010/06/13 17:08:43
no, lepiej Fanpage niż profil.
-
Gość: gość portalu, 64.208.49.2*
2010/06/13 17:33:36
Tak trzymać!
Sam nie należę do jakichś zagorzałych przeciwników Apple. Ale do szewskiej pasji doprowadza mnie kult marki i dwójmyślenie fanbojów.
Pozdrawiam
-
2010/06/16 08:57:11
Wiesz co mam nieco inne spostrzeżenia. Strona (blog) ma coraz więsze wejścia nie z powodu walki z marką apple, ale twojego trollingu na forach, wyskakujesz, krzyczysz, obrażasz. Więc z czystej ciekawości ludzie wchodzą aby zobaczyć co też wymyslił, ktoś taki jak Ty.
Bez obrazy, ale chętnie odwiedziłbym twój blog, gdyby nie fakt że nie lubię trollingu, i wjestem tu aby Cię opieprzyć.
Zmień swój język na forach, i pisz bardziej kulturalnie (czyt. używaj netykiety), a chętnie będę polemizował z Twoimi poglądami
-
2010/06/16 11:43:40
O! niespodzianka! To podaj, proszę, przykład mojego "krzyku" i "obrażania" :-) Może jestem dokuczliwy i złośliwy:-), ale nie posuwam się do wyzywania applefanów od debili, kretynów i idiotów, co jest normą u paru czołowych fanbojów. Skoro czytałeś moje posty, to pewnie nie umknął Twojej uwadze poziom moich interlokutorów. A to trudno zostawić bez dosadnego komentarza.

O stosowanie netykiety walczyłem dobre kilkanaście lat temu, gdy dostęp przez 202122 wpuścił do sieci pierwsze trollowe szczenięta - już wtedy to był problem. Teraz odpuściłem, bo to syzyfowa praca i ze zmiennym powodzeniem próbuję się odnaleźć w tym "bagienku".
Ostatnie wpisy

Reklamy

Teksty na zamówienie





Sklepik


Social Media



Applefobiaon

Znajdziesz nas w Google+