Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Blog > Komentarze do wpisu

Seks, kłamstwa i stare nagranie video

Był kiedyś film o podobnym tytule ("Sex, Lies and Videotape"), nudny jak budyń jedzony po serniku, ale chyba tylko to łączy go z nagraniem, które chcę skomentować. Filmik z Panem w Golfie pochodzi z roku 2001 i przedstawia prezentację "totalnie nowego PowerBooka" oraz dokumentuje wrodzony talent Steva do hydropsychiatrii nieinwazyjnej, czyli robienia wody z mózgu.

W dzisiejszych czasach Steve nikomu raczej nie kojarzy się z seksem. No, może niektórym applefanom :-). Steve i seks? Nie do pomyślenia, gdy weźmie się pod uwagę totalny zakaz cycków i inne restrykcje w App Store. Jednak na filmiku sprzed prawie 10 lat Steve bez zbędnej pruderii porusza tematykę seksualną. Co zatem sprawiło, że dziś Steve ma uraz do seksu? Zanim odpowiecie sobie na pytanie, co Wam kojarzy się z seksem, obejrzyjcie nagranie...

Otóż w 1:15 nagrania dowiadujemy się, co Stevowi kojarzy się z seksem - coś, co ma cal grubości i ponad 5 funtów wagi. Na tym chciałbym litościwie zakończyć dywagacje o życiu seksualnym Steva, bo rozumiem, że spotkanie z agresywnym węgorzem elektrycznym lub zatkaną rurą od odkurzacza może faktycznie odmienić człowieka na resztę życia. Nie dziwota, że po takiej traumie Steve ma uraz i wszelkie nawiązania do seksu są w App Store zabronione.

Przejdźmy zatem do meritum sprawy, czyli talentu Steva do lania wody. Z takim talentam Steve niewątpliwie mógłby zrobić karierę w rejonach pustynnych i zostać bóstwem nomadów lub plemienia Himba, ale z jakichś powodów wybrał Kalifornię, gdzie również wyznawców mu nie brakuje. Ja rozumiem, że skuteczny marketing opiera się na selektywnym podejściu do prawdy, ale kłamstwo w żywe oczy to już przesada. Talent Steva do mijania się z rzeczywistością jest tak wielki, że gdyby to on kopał tunel pod kanałem LaManche, to wylot mielibyśmy pod Radomiem. A drugi w Hradec Kralove. 

Swoją drogą, selekcja publiczności na Keynote musi być prowadzona według specyficznych kryteriów - decyduje chyba waga mózgu: im mniejsza, tym bliższe rzędy można zajmować, a z mózgiem powyżej 30g w ogóle nie wpuszczają na salę. To aż niewiarygodne, że ci ludzie łykają każde słowo Steva popuszczając w majtki z ekscytacji, a nikt nie wstanie i nie krzyknie gromkim głosem "bullshit!"

Prezentowany na filmie z 2001 roku nowy PowerBook posiada niesamowite wyposażenie: procesor z zegarem 500 MHz, 15,2" "mega-wide" ekran o rozdzielczości 1152×768 pikseli, kartę grafiki ATI Rage z 8 MB pamięci, 256 MB RAM-u, DVD i dysk 20 GB. Zbudowany jest z tytanu, który bardzo podoba się Stevowi, bo jest materiałem używanym do konstrukcji samolotów szpiegowskich. Widocznie już wtedy Apple miało inklinacje do śledzenia userów... 

Steve na filmie zachowuje się niemal jak wynalazca tytanu, wielokrotnie z lubością wypowiada to słowo, ale niestety prawda historyczna jest taka, że całe to kosmiczne, wypasione "tajtanium" do kompletu z "powerem" i seksem Steve mógł zwinąć w ciasny rulon i wsadzić sobie w d.pę, bo gdy NASA potrzebowała PRAWDZIWEGO komputera, to wysłała w kosmos inną maszynę, która "power" miała nie w nazwie, a w bebechach.

Tą maszyną był IBM Thinkpad A22p - pochodzący również z 2001 roku laptop, którego 2 egzemplarze brały udział w badaniach prowadzonych na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, m.in. jako stacje graficzne. Tak, Steve - stacje graficzne... Już wtedy było wiadomo, że Maki jako komputery dla grafików to bajka.

a22p ISS
Wnętrze ISS. Po prawej A22p, w tle inne maszyny IBM. Jabłek nie wykryto :-)

Steve uwielbia wciskać ludziom ciemnotę, dla niepoznaki pomalowaną na biało. W żywe oczy pierniczy, że PowerBook to "fastest notebook in the world", że jakiś "power & sex". Najprościej byłoby nazwać go kłamczuszkiem, gdyby nie to, że z nadzwyczajnym talentem i wirtuozerią łże jak bura suka rasy mieszanej.

I jak widać na historycznym filmie, robi to od lat. Tak się składa, że wśród swoich zabawek mam ThinkPada A22p identycznego z tym, który poleciał w kosmos. "Thinky" był moim pierwszym laptopem i do dziś działa bezawaryjnie, a w pamiętnym roku 2001 kładł cudownego PowerBooka G4 na deski lewą ręką, prawą układając pasjansa i czochrając stadko borsuków. Mogliście go zobaczyć i dotknąć podczas epicko-failowego listopadowego spotkania na Barce, jest na zdjęciach...

ThinkPad A22p, ten tchórzliwie przemilczany przez Steva rywal PowerBooka, miał procesor z zegarem 1 GHz - dwukrotnie szybszym niż "tajtaniumowa" konserwa Apple, miał 15-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1600x1200 pikseli, przy którym matryca PowerBooka prezentuje się ubogo jak usmarkana chustka przy arrasie wawelskim. Miał tę samą kartę graficzną ATI Rage z dwukrotnie większą pamięcią 16 MB, dysk do 32 GB, taką samą pamięć RAM, o DVD i oświetleniu klawiatury nie wspominając. Był prawdziwym kilerem do mokrej roboty.

To doskonale tłumaczy, dlaczego Steve podczas prezentacji nawet się nie zająknął o realnym konkurencie PowerBooka, pastwiąc się nad biednym 12-calowym Sony Vaio z zupełnie innej kategorii konstrukcyjnej i odnosząc jakieś urojone triumfy. Jobs chełpi się jak operator walca, który dogonił i rozjechał zaparkowany motorower. Ciekawe, czy nie krzyczałby coś o niesprawiedliwości i nieuczciwych zasadach, gdyby go wstawić na ring przeciwko 300-kilowemu gorylowi. Tę psychotechnikę wciskania kitu, pozornych osiągnięć i dmuchanego postępu Apple stosuje do dzisiaj. Kłamstwo ma długie nogi... oraz dżinsy i golf. A że niektórzy wciąż się na to dają nabrać? Cóż, widać tego potrzebują...

Ale najbardziej intrygującą rzeczą w tym filmie jest 6:51. Co ma oznaczać "End of January"? Czyżby Steve źle mi życzył?...

wtorek, 28 grudnia 2010, ogrodnik.january

UWAGA! Applefobia zmieniła platformę blogową.

Nowe wpisy Applefobii znajdziecie pod adresem:

www.applefobia.blogspot.com



projektowanie graficzne, reklama, strony WWW, działania wizerunkowe


Applefobia



TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Banan, fw7-http.novartis.com
2010/12/28 11:29:53
Az nie mogę się doczekać na ripostę od jakiegoś zwolennika Apple'a
-
Gość: iGość, 91.216.160.2*
2010/12/28 11:44:34
Że tak zapytam grzecznie: who cares? Ludzie, nie macie się czym zajmować w życiu, tylko tym co Steve powiedział w 2001 roku??? Jak tak dalej pójdzie to zaczniecie zbierać pieniądze na płatnego zabójce, żeby raz na zawsze zakończył żywot Jobbsa i wasze cierpienie. Get a life!!!!

P.S. Mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowany ripostą Banan.

P.S.2. Ogrodniku, Ty się naprawdę marnujesz. Masz świetny styl pisania. Mówię poważnie.
-
Gość: fzdfsgsdg, ip-62-245-116-84.net.upcbroadband.cz
2010/12/28 11:53:08
patrzac na to jaki byl tlusty (az sie blyszczy oblesnie) a jaki suchy jest teraz, duzo czasu mu nie zostalo.
cale kurwa szczescie.
-
2010/12/28 11:55:02
@january
W Kalifornii woda też była cennym towarem, see Chinatown.

@iGość
Zabić Stiwiego? A kto by nam takiego pięknego lolkontentu dostarczał?:)
-
2010/12/28 12:05:11
@fzdfsgsdg:

Pohamuj trochę, facet jest po przejściach i od tego wara, jeśli łaska.

@iGość:

Nikt nie chce uśmiercać Steva, bez niego to już nie ta sama zabawa :-). A historyczne nawiązania pozwalają trochę lepiej poznać człowieka, który jest wysoko notowany jako lider światowego rozwoju :-)))

Jakoś nie czuję, żebym się marnował - temat Apple wart jest dobrego pisania. Zawodowo spełniam się gdzie indziej, więc pisanie to raczej hobby. A jeśli jeszcze ktoś ma przy tym ubaw, to tym lepiej :-)
-
2010/12/28 12:10:38
Jak ja lubię metamorfozy fanów widoczne w ich odpowiedziach. Kolejno:

1. głupoty gadacie, plujecie jadem
2. pokażcie coś lepszego
3. ale w X jest gorzej
4. kogo to obchodzi/ja i tak jestem zadowolony
-
Gość: murzyn mariusz, public-gprs71284.centertel.pl
2010/12/28 12:13:16
Tak jak nie potrafie sobie wyobrazic polskiej sceny politycznej bez kilku wybitnych postaci (3 mln mieszkan, dziadek z Wehrmachtu, wozki golfowe), tak nie potrafie sobie wyobrazic globalnego rynku bez Stiwa (wonderful, unique, magical). Zwyczajnie byloby smutno.
-
Gość: Jan Strybyszewski, 94-40-196-11.tktelekom.pl
2010/12/28 12:19:30
Nigdy żaden produkt apple.... nie był najlepszy w Danych na papierze. Wiec sie January nie potrzebnie nadymasz.... nad swoim IBM który już nie istnieje na rynku laptopów. Jesteś typowym dzieckiem technologii jak nic dziennikarzyna albo geek od zabawek. Ludzie nie potrzebują NAJ ... ludzie potrzebują po prostu urządzenia realizującego ich polecenia. Niestety tego żaden nerd nigdy nie zrozumie i zamiast zajać się pracą i hobby które cos tworzy.... marnuja swój czas na publiczne samobiczowanie i płacz nad swoim nieprzystosowaniem społecznym. Przy okazji porównywanie marnego Intela x86 do procesorów w innej architekturze to wstyd straszny.....
-
Gość: g, 94.197.5.12.threembb.co.uk
2010/12/28 12:29:08
po raz pierwszy zobaczylem Jobsa live. sekta jakas. rozumiem cie january...
-
Gość: Miedziak, abbd192.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/28 12:30:29
Hej :)
Mówcie co chcecie ale ten laptop nawet dzis wyglada nieźle w przeciwieństwie do twojego IBM, grubość ramki wokół matrycy i dzis zadziwia. Jak w każdych slajdach wszystko jest przekolorowane, a porównanie do sony jest jak najbardziej trafne ze wzgledu na podobną cene. Pamiętasz może ile kosztował wtedy ten IBM o ktorym wspomniałeś?
-
2010/12/28 12:46:51
"udzie nie potrzebują NAJ ... ludzie potrzebują po prostu urządzenia realizującego ich polecenia."

Jak ja lubię ten (pseudo)argument. On jasno sugeruje, że wszystko poza Apple nie realizuje żadnych poleceń użytkownika, jest odpychające i w ogóle nie działa. Może muszę tu niektórych uświadomić - dzisiaj (o ile nie ma się jakiegoś większego pecha) każdy sprzęt po włączeniu działa i na dodatek reaguje na zaczepki użytkownika. Pewnie zaraz ktoś rzuci historyjkę jak to kupił coś za X kasy i nie działało, a jak kupił Maca to wszystkie jego problemy magicznie zniknęły.
Czy ludzie nie mają świadomości jakie absurdy wypisują czasem? Achh jakie to było by piękne porozmawiać na żywo kiedyś z fanami Apple przy większej widowni, coby się ludzie uczyli.
-
2010/12/28 12:47:32
@Miedziak:

Właśnie zmierzyłem - A22p ma ramkę o grubości 10 mm i ma w niej lampkę oświetlającą klawiaturę. Kosztował w dniu premiery od $3899 do $4169 w zależności od wyposażenia.

Porównanie 15" PowerBooka z 12" Vaio to grube nieporozumienie. To dwie zupełnie inne konstrukcje i inny target. Cena podobna, ale w Vaio płaciłeś za miniaturyzację - to do dziś kosztuje. Goła cena to żaden parametr - tyle samo zapłacisz za Forda Transita i za dobry motor, gdzie tu porównanie? Gdyby Steve znalazł inną 15" maszynę do realnego porównania to OK, ale on przemilczał Thinkpada, a wyżywał się na jakimś maluchu, piernicząc o "najszybszym laptopie świata".
-
Gość: Kolo, gate-euler-dialog.walbrzych.dialog.net.pl
2010/12/28 14:14:52
@ogrodnik.january

W rozumieniu Steva wszystkie produkty Apple są najlepsze na świecie... Ale tyko świecie Apple;)
-
2010/12/28 16:08:32
Fake! Obudowa nie jest z aluminium! Będąc już przy obudowie to podobał mi się moment porównania z Vaio. Najpierw koncepcja tytanu bardzo mi się spodobała, ale później na slajdzie pokazała się obudowa ze stopu magnezu... moja reakcja "łał", Steve: "zeszłoroczne materiały" hehe :)

Proponuję wyznawcom obu frakcji obejrzeć filmik jeszcze raz i zrobić ranking zadowolenia widowni. Np. w skali 1-10 kiedy widownia najbardziej się cieszyła. Jak dla mnie zwycięstwo: 11/10 - "logo obrócone tak, żeby przy otworzeniu klapy każdy widział jakiej marki jest komputer". Pozamiatane :)
-
Gość: Marucins, 078088054219.bialystok.vectranet.pl
2010/12/28 16:28:42
Super artykuł. Gdyby tak pojawiały się codziennie w dodatku nawet kilka dziennie ustawiłbym applefobia na stronę startową.

Już w tamtych latach robił ludziom wodę z mózgu. A co powiedzieć na czasy obecne, podobno człowiek non stop uczy się patrząc na publiczność, ci to stanęli w miejscu :)
-
Gość: Marucins, 078088054219.bialystok.vectranet.pl
2010/12/28 19:20:04
Ze złości rozwaliłem klawiaturę :)

b.imagehost.org/0966/IMG_0534.jpg
-
Gość: iGość, host-81-190-62-118.lublin.mm.pl
2010/12/28 22:45:06
Nie da się ukryć, że facet to niezły showman. Geniusz marketingu. Porównanie do Vaio faktycznie niefortunne, ale IBM też nie był by dobrym przykładem. Sporo droższy i chyba jednak inny target (w przeciwieństwie do Vaio, które nota bene są chyba jeszcze bardziej przereklamowane i przeceniane niż Mac). Zresztą to dwie zupełnie inne architektury były w tych czasach.
-
Gość: ..., 83.1.195.25*
2010/12/29 01:13:59
Jeżeli chodzi o procesor to ciężko jest je porównać. G4 to procesor RISCowy a PIII CISCowy. W wielu zastosowaniach G4 przy porównywalnym taktowaniu sprawdzało się lepiej. Nie wiem jednak o ile lepiej ten konkretnie się sprawdzał w porównaniu do PIII 500MHz czy 1GHz.

Porównanie do Vaio to jakaś pomyłka. To VAIO powinno wypaść lepiej... Uznanie większego ekranu za zaletę było śmieszne. Właśnie z powodu wymiarów VAIO powinno być znacznie droższe. Nie sztuką jest upchać napęd DVD w 15 calowym lapku. Z 12'' jest znacznie trudniej.
Poza tym WIFI w Apple nie było, można było je dokupić i tu mnie ciekawi czy w tamtych czasach nie było już kart WIFI na USB bo jeżeli tak to kolejny punkt w którym G4 nie ma przewagi...
-
Gość: Scyzor, pool-173-62-65-218.pghkny.fios.verizon.net
2010/12/29 03:15:12
Srednia wieku uzytkownika urzadzen z nadgryzionym jablkiem to 11 lat :] Of coz dane dotycza Stanow ;)
-
2010/12/29 10:24:00
Karty WiFi były w formacie PCMCIA - mój ThinkPad ma właśnie taką. Wersja na USB pojawiła się później.
-
Gość: Blóx, apn-77-114-124-93.dynamic.gprs.plus.pl
2010/12/29 10:41:18
Ogrodniś zaczal bronić Stivika ? hahaha
-
2010/12/29 10:59:29
-
2010/12/29 15:53:44
www.youtube.com/watch?v=G0FtgZNOD44&feature=related


Zobaczcie to. Hudini to przy nim chlopek roztropek. Nic dziwnego, ze w Ameryce powstal apple czy kosciol scientologiczny. To jest tylko tam mozliwe.
-
Gość: Misio, apn-77-113-191-91.dynamic.gprs.plus.pl
2010/12/29 16:50:20
Hmm, ogrodniku... Sam ma uczulenie na produkty z jablkiem ale iPad a kupiłem z jednego powodu. Jest tonjedyny rozsądny przenośny czytnik ebookow który nadaje sie do czytania PDFow książek technicznych i matematycznych, nie ma nic na rynku co by sie nadalo rozmiarem ekranu do tego celu i byłoby tak dobre do czytania. Jest niby 10calowy kindley dx ale niestety nie obsługuje dobrze PDFow i odswiezanie ekranu na e papierze nie jestbrewelcyjne. Wiec IPad nie jest aż tak bezuzyteczny. Do tego celu nadaje sie idealnie.
A do muzyki słuchania mam cowon-a bo jakością dźwięku bije na głowę wszelkie jablkowe wynalazki.
-
Gość: sareth, v01-16.opera-mini.net
2010/12/29 17:31:04
naprawdę ten komputerek jest sexy i gdyby ktoś w dzisiejszych czasach powiedział mi mam do sprzedania fabrycznie nowy model, ale że staroć to ci odpalę za 200 zł to wziąłbym bez pytania, i tak byłby fajny gadżet do internetu
-
2010/12/29 17:46:38
sareth jak chcesz tylko jako sexy ozdobę to masz i się o niego bij :)
allegro.pl/macbook-powerbook-g4-15-2-867mhz-tanio-i1388061583.html
-
Gość: AdamG, demod.pl
2010/12/29 18:39:11
Wg Ciebie Pentium 1 Ghz jest dwa razy szybszy od PowerPC 500 Mhz, bo ma 2 razy szybszy zegar? Gratuluje wiedzy. PowerPC G4 500 Mhz w testach syntetycznych jest srednio 66% szybszy od Pentium III 600 Mhz. Źródło: macspeedzone.com/archive/4.0/g4vspent3signal.html
-
2010/12/29 19:02:54
@AdamG:

Gratulacje przyjęte. Wiedzę czerpię z różnych źródeł, nie tylko tych z "apple" lub "mac" w nazwie domeny :-)

Ponownie proszę o staranne czytanie ze zrozumieniem. Napisałem "z zegarem dwukrotnie szybszym". Porównałem wartości bezwzględne - taktowanie procesora w megahertzach - a nie wydajność. Na ogólną wydajność komputera składa się trochę więcej czynników niż zegar procesora. To jedno.

A drugie: skoro według applofilskich (nie wiem jaką metodą były robione) testów G4 500 MHz jest szybszy od PIII 600 MHz, to gdzie jest porównanie z PIII 1 GHz? A weź pod uwagę, że Steve do jednego worka wrzucił też G4 400 MHz, który raczej zaniża stawkę.
-
Gość: AdamG, demod.pl
2010/12/29 20:15:39
Ok. Rzeczywiscie niedoczytalem.
Jak najbardziej na wydajnosc komputera wplywa duzo wiecej elementow niz tylko procesor, ale porownywalem tylko procesory. Fakt jest taki, ze PowerPC porownojac zegar w zegar z Intelami byly sporo szybsze. Tutaj test nowszych procesorow na kolejnej "applofilskiej" stronie: www.barefeats.com/pentium4.html
A propos stron applofilskich. Podalem pierwszy z brzegu test wyszukany na google a ty juz piszesz, ze strona jest "applofilska". A niby dlaczego.. bo ty tak stwierdziles? Przeciez to jakas dziecinada.
To tak jakby powiedziec, ze kazdy katolik to mocher, ktory krzyczy "oddajcie krzyz".
-
2010/12/29 22:41:09
@AdamG:

Napisałem, że "applofilska", bo adres jak byk jest "macspeedzone.com" :-)))

Żeby się trzymać tematu, znalazłem inne porównanie - wydajnościowe - przy pracy w Photoshopie. Dokładnie te same dwa procesory, o których pisałem w artykule. Niestety na ciut innych platformach sprzętowych niż PowerBook i ThinkPad, ale dość rzetelnie zrównoważonych. Test jest tutaj: www.xlr8yourmac.com/g4zone/photoshop_1ghzpcvsg4.html

Masz G4 500 MHz i PIII 1 GHz. Trzecią kolumnę pomijam, bo tam jest układ dwuprocesorowy. Generalnie Pentium wypadł lepiej przy przetwarzaniu grafiki, w czym maki ponoć są świetne. Jak widzisz - wyniki testu zależą od tego co się mierzy i kto mierzy :-))) A sens całego mojego artykułu jest tylko taki, że w 2001 roku Steve zełgał mówiąc "fastest notebook in the world". No, powiedzmy, powiedział niecałą prawdę. I tak mu zostało do dzisiaj :-)
-
Gość: AdamG, demod.pl
2010/12/30 09:35:34
Aha, czyli adres swiadczy o "applofilskosci" strony... OK... nie skomentuje tego.

Cos ten link nie dziala.
Musze przyznac, ze Steve rzeczywisce czasem naduzywa przymiotnikow. Ogladam od jakiegos czasu jego keynotes i sam sie do siebie smieje z tego jego "amazing" i "incredible". Z drugiej strony jednak cos jest w tym co mowi, bo jego systemy dzialaja, dzieki optymalizacji pod konkretny sprzet, szybciej niz systemy konkurencji na takich samych podzespolach. Mam Macbooka Pro, na ktorego przesiadlem sie po 14 latach uzerania sie z Windowsem. Kazdego dnia mam tez kontakt z innymi notebookami, bo pracuje w salonie komputerowy i mam okazje testowac rozny sprzet i mozesz mi wierzyc albo nie, ale subiektywne odczucie z pracy z Macbookiem z C2D 2,4 jest takie, ze wydaje sie, ze ten komputer jest 2 razy szybszy niz konkurencja z i5 i Windowsem na pokladzie. Do tego Windows co jakis czas trzeba restartowac, bo po kilku dniach pracy zaczyna tak zamulac, ze nie dal sie pracowac. Z Macbookiem nie mam tego problemu. W tej chwili mam uptime 19 dni i system dziala jakbym go dopiero uruchomil. Komputer restaruje tylko jak wychodzi aktualizacja, ktora tego wymaga. Gdyby tak dzialal mi Windows to nigdy bym go nie zmienil na OSX. Nie wiem jak to bylo z PowerPC, bo w tym czasie Apple to byla dla mnie abstrakcja, sprzet totalnie niszowy i niedostepny, wiec moge jedynie powolywac sie na testy w necie.
-
2010/12/30 10:01:46
@AdamG:

Faktycznie nie działa. Pewnie prawnicy z Cupertino już się uaktywnili :-)))

AdamieG, lubię dysputy i konkretne argumenty. W tym wszystkim jednak ucieka nam myśl przewodnia Applefobii. Ja generalnie piszę o tym, że Apple nie zostawia klientom przestrzeni na własna opinię. Steve w czasie każdego Keynote opisuje nowy sprzęt w takich superlatywach, że pozostaje już tylko uwierzyć, albo się zdystansować. Opisuje cechy przedmiotu i narzuca emocje - "unbelievably beautiful". Nie poddaje sprzętu ocenie klienta, ale sam go ocenia w hiperpozytywny sposób. To nie jest fair, to pranie mózgu. Jeśliby wyszedł na scenę i powiedział: "zrobiliśmy nowego laptopa najlepiej jak umieliśmy, a teraz go oceńcie" - to bym się nie czepiał. Ale on narzuca poglądy, opinie i reakcje jak TV w stanie wojennym. Steve wybiera Ci żonę. Pasuje Ci to? Ja tego nie kupuję, bo chciałbym samodzielnie decydować co jest "amazing", "innovative" i "beautiful".
-
Gość: AdamG, demod.pl
2010/12/30 10:39:29
Nigdy tak na to nie patrzalem i jest cos w tym co mowisz. Jestem osoba, ktora nigdy nie wierzy reklamom i marketingowi i sama szuka informacji na temat konkretnego produktu i jego wlasciwosciach. Dla mnie najwazniejsza jest opinia ludzi, ktorzy dany sprzet mieli okazje przetestowac i do tej pory na tych opiniach zawiodlem sie tylko raz, ostatnio gdy wybieralem wiekszy dysk do Macbooka, ktory okazal sie duzo glosniejszy niz sugerowaly to opinie jego wlascicieli.

Z drugiej strony, czy nie uwazasz, ze dzialasz podobnie do Steva? Oceniasz sprzet Apple w hipernegatywny sposob, negujac niemal kazda wlasciwosc jego sprzetu i w ten sposob gromadzisz wokol siebie antyfanboyow.
Jesli traktujesz to jako swoista parodie i naigrywanie sie z Jobsa, to nawet to rozumiem, ale jesli robisz to z premedytacja, zeby przyciagnac do siebie czytelnikow, bo negowanie wszystkiego co robi Apple jest w modzie (przynajniej w Polsce) i pozwoli ci w przyszlosci sprzedawac powierzchnie reklamowa (wielu blogerow wlasnie po to zaklada blogi) to nie roznisz sie od Jobsa.
-
2010/12/30 14:55:59
uwielbiam applefobie!

a czy ten kiles w okularach czy to, czy to Steve?
-
2010/12/30 17:16:15
adamg
"mozesz mi wierzyc albo nie, ale subiektywne odczucie z pracy z Macbookiem z C2D 2,4 jest takie, ze wydaje sie, ze ten komputer jest 2 razy szybszy niz konkurencja z i5 i Windowsem na pokladzie. Do tego Windows co jakis czas trzeba restartowac, bo po kilku dniach pracy zaczyna tak zamulac, ze nie dal sie pracowac. Z Macbookiem nie mam tego problemu."

Twoje subiektywne odczucie jest takie samo jak u tych, ktorzy biora tabketki z kredy.., na raka... i to dziala, jak widac i u nich i u ciebie.
Piszesz o zamulaniu systemu? Pracuje na moim nowym VAIO F12Z juz od czterech miesiecy, uzywajac calej mocy tej maszyny (AVID) i nic sie nie muli, nie zawiesza. Restartuje go tylko po aktualizacjach, czyli co tydzien, dwa.
Przedtem mialem inne VAIO i od 2004 NIGDY nie przeinstalowywalem systemu, ani nie widzialem, ponoc slynnego, niebieskiego ekranu. Wazne jest aby uzywac porzadnego softu,nie instalowac byle czego i po prostu zachowac zdrowy rozsadek. Nie mam nic przeciwko macom, ale program , ktory dla mnie zarabia, jest dokladnie taki sam na obu platformach a VAIO bylo o polowe tansze od porownywalnego apple. No i bardziej mi sie w dodatku podoba (jest czarny).
Zgadzam sie, ze wiekszosc PC ma fatalny design i niewygodna klawiature. Dlatego tez kupuje stosunkowo drogi sprzet.
pzdr
-
Gość: AdamG, demod.pl
2010/12/30 17:49:58
"Twoje subiektywne odczucie jest takie samo jak u tych, ktorzy biora tabketki z kredy.., na raka... i to dziala, jak widac i u nich i u ciebie."

Rozumiem, ze masz doswiadczenie w pracy na Macach, ze wyciagasz takie wnioski?
-
Gość: AdamG, demod.pl
2010/12/30 18:07:25
I jeszcze jedna rzecz. Odczucia zwiazane z uzywaniem Visty i Windowsem 7. Tez powiesz tym wszystkim uzytkownikom, ktorzy tak narzekaja na szybkosc Visty, ze ich odczucie to ich wymysl i po przesiadce na Windows 7 wcale nie odczuli zwiekszonej szybkosci dzialania systemu? Pewnie, ze np. Photoshop czy gry dzialaja pod jednym i drugim Windowsem tak samo, ale jednak szybkosc otwierania okien, przelaczania sie miedzy nimi, uruchamiania programow, dostepu do funkcji systemu, sposob wykorzystywania i ogolne odczucie szybkosci systemu jest zupelnie rozne. Tak samo ja widze roznice miedzy Win7 a OSX
-
Gość: HaeL, 77-254-19-181.adsl.inetia.pl
2010/12/30 18:25:40
Artykuł podobał mi się prawie cały. Tylko ta część o widowni i mózgiem do 30g. To było po prostu chamskie. Ta takie Keynote chodzą głównie dziennikarze, a nie applefani. A jakby któryś wydarł się "bullshit" to dostałby co najmniej opierdol, a pewnie i straciłby robote.

Reszta artykułu super ;)
-
2010/12/30 19:20:44
@AdamG:

Działam na newtonowskiej zasadzie akcji i reakcji. Im większe stężenie samouwielbienia u Steva, tym bardziej zgryźliwe teksty u mnie. W przyrodzie musi być jakaś równowaga :-)))

A nabijam się z tego, co prywatnie uważam w Apple za kiepskie i śmieszne - blog jest osobisty, a nie opiniotwórczy i oficjalny, więc chyba mogę mieć swoje zdanie... Piszę dla zgrywy, ale również chcę zarabiać tym pisaniem. Paradoks? Nie! Każdy kabaret chce kasę za występy, za swoje teksty i skecze. Takie życie :-)

@HaeL:

No właśnie tego nie rozumiem. Po co oni chodzą na Keynote? Żeby bić brawo? Wyłącznie brawo? Bez cienia refleksji, wątpliwości, żadnych pytań? No sorry, to przypomina zjazdy PZPR, KPZR i Koreańskiej Partii Pracy. Prawdy objawione, propaganda sukcesu i owacje. Kurde, raz już to przeżyłem, nie będzie mi Steve robił powtórki :-)
-
2010/12/30 19:58:05
"Rozumiem, ze masz doswiadczenie w pracy na Macach, ze wyciagasz takie wnioski?"
To oczywiste.

"Pewnie, ze np. Photoshop czy gry dzialaja pod jednym i drugim Windowsem tak samo"

Brawo. O to mi wlasnie chodzi. Ja nie pracuje na OSie, tylko na konkretnym sofcie, ktory i na OSXie i na Windzie jest identyczny.

"szybkosc otwierania okien, przelaczania sie miedzy nimi, uruchamiania programow, dostepu do funkcji systemu, sposob wykorzystywania i ogolne odczucie szybkosci systemu jest zupelnie rozne"
Przykro mi, ja nie czuje ZADNEJ roznicy. Moze dlatego, ze tak jak pisze, odpalam konkretny soft i nawet nie wiem co to za OS. Moze byc XP czy Linux. Ma dzialac.
Raz na tydzien-dwa, kiedy po aktualizacjach restartuje kompa, rzeczywiscie 7 wstaje szybciej od Visty. I tyle.

Nie wiem jak ty korzystasz z komputera, ale z tego co piszesz wynika, ze glownie wlaczasz i wylaczasz findera, piescisz docka i przesuwasz ikonki po ekranie.
Mnie to wali, zawsze mam czarny pulpit i podstawowe ustawienia systemowe. Trudno odroznic jaki to OS. I o to chodzi! Najwazniejszy jest soft na jakim pracujesz. Dodam jeszcze, ze wspolpracuje ze studiami postawionymi na stacjach HP (tak, tak, wbrew pozorom nie Apple).
Tam gdzie robi sie zawodowe produkcje za miliony i nie trzeba czarowac klienta szczotkowanym aluminium, stoja blaszaki. ;)
-
Gość: HaeL, 77-254-19-181.adsl.inetia.pl
2010/12/30 20:37:11
Ogrodnik - nikomu nie chce się zadawać pytań po takim wystąpieniu. Zresztą dziennikarz ma potakiwać i już, zachowywać się na początku tak jak chce "gospodarz" a potem atakować. Mój znajomy był na tym całym Keynote "Bak tu de mak". I jakoś nie poszedł do sklepu kupić sobie Chińszczyznę w aluminiowej błyszczącej obudowie. Zresztą ludzie zadają pytania. Po każdym Keynote, dają czas na pytania. Czego nie ma na ich stronie, pewnie z powodu tego, jakie są tam zadawane.
-
Gość: AdamG, demod.pl
2010/12/30 20:42:12
Widzisz i tu jest pies pogrzebany... jestesmy uzytkownikami, ktorzy wykorzystuja komputery w zupelnie inny sposob.Ty do wykonywania konkretnych projektow w konkretnym programie, a ja do amatorskich prac, wykonywania prezentacji, obrobki zdjec z wakacji, przegladania internetu, czytania PDFow, ogolnej pojetej rozrywki i na codzien wykorzystuje bardzo duzo roznych programow, ktore dzialaja jednoczesnie i wspolpracuja ze soba. Dlatego potrzebuje sprawnego OS, ktory potrafi tym wszystkim bez zaciec i zawieszania sie zarzadzac. I to daje mi OSX. Stad mamy zupelnie rozne odczucia z pracy z poszczegolnymi systemami.
-
2010/12/30 21:05:33
Pewnie masz racje, ale ja tez czesto przegladam przegladam internet, obrabiam zdjecia (glownie filmy full HD ), czytam PDFy i na codzien wykorzystuje bardzo duzo roznych programow, ktore dzialaja jednoczesnie i wspolpracuja ze soba."
" Dlatego potrzebuje sprawnego OS, ktory potrafi tym wszystkim bez zaciec i zawieszania sie zarzadzac."
Ja mam tak samo i 7 mi to daje. Nic sie nie wiesza, nie muli, dziala sprawnie i tak jak tego chce. No co ja na to poradze?

I to wszystko na sprzecie ( VAIO F12Z ) z takimi samymi a nawet lepszymi bebechami (lepszy procesor, karta graficzna i dodatkowo gratis Blu Ray) od tych samych producentow... za polowe ceny apple.
Moj wybor nie wymagal jakiegokolwiek kompromisu.
Wcale nie twierdze, ze mac pro apple jest gorszy, ma np. duzo lepszy czas pracy na baterii (parametr dla mnie nieistotny, pracuje tylko w budynkach z zasilaniem ;) ). Ale za jego cene moge sobie jeszcze dokupic VAIO X i borsuka. :)
-
Gość: ZNALAZLEM MAGIE !!!!, apn-77-112-225-208.dynamic.gprs.plus.pl
2010/12/31 00:17:34
Ludzie !
Znalazłem w końcu magię !!!!!
JEST ZAJEBISTA !!! INCREDIBLE !!!! AMAZING !!!! BEAUTYFULL !!!

www.youtube.com/watch?v=EAYSJ0ZkRCk

Jak ktos nie wie gdzie jest ta magia to są to te kolorowe dymy


buahahahahahahahaahahaha

Apple userzy są posrani ;D
Płacić za takie gówno hahhaa
w dodatku gejowskie gówno które kupują sami geje hahahaha
-
Gość: lukasz, 84-10-39-142.dynamic.chello.pl
2010/12/31 01:50:23
Asus z Win7 here, zero lagów, chodzi pięknie jak od instalacji OSa. Robię pi x oko to samo co Ty Adam na komputerze i zauważonych przez Ciebie problemów jak dotąd u mnie nie widziałem. Ale pies srał hardware i software - być może są nawet porównywalne. Nie o to chodzi - chodzi o to o co chodzi ogrodnikowi - Fapple jest absurdalnie przereklamowane, a Jobs pierze bezwzględnie mózgi. Mam zupełnie odmienny od niego gust i jego produkty - wszystkie - wydają mi się obrzydliwe, tandetne i kiczowate. Swoją drogą - czy tylko mi się estetyka Apple wydaje... zniewieściała?

btw.: Ten PowerBook G4 wygląda jak na razie najlepiej :D
-
2010/12/31 09:07:23
Jak autor i komentujący kupują Vizir to biel ich koszul rzeczywiście staje się bielsza, a jak kupują pepsi to stają się naprawdę sobą, a snickers zabija głód? Wszyscy marketingowcy to kłamcy (jest nawet zdaje sie taka książka). Twierdzenie że Steve Jobs kłamie bardziej niż Bill Gates, albo szefowie Sony, Della, Pepsi, Enronu, Google, Facebooka, BP czy PKP bo inaczej niż oni robi to na fancy keynotach to skrajna naiwność. Obudźcie się koledzy, żyjemy w kapitaliźmie korporacyjnym jeśli tego nie zauważyliście jeszcze.

Apropos Gatesa:
www.youtube.com/watch?v=7Ntr-pw_6C0

Jeśli autorowi i komentującym wydaje się, że "stanęli w prawdzie" bo nie kupują przereklamowanych gadżetów Steve'a to muszę ich zmartwić. Wybraliście po prostu inne złudzenia niż te które sprzedaje Steve.

Jobs jest w tym co robi po prostu bardzo skuteczny i dlatego są ludzie, którym chce się zakładać blogi i pisać o tym jak bardzo on i apple są evil a pies z kulawą nogą nie założy bloga o lenovo i nie będzie spędzał wieczoru na wymyślaniu złośliwostek o thinkpadzie sprzed pięciu lat..

Odnośnie estetyki to mnie się thinkpady, szczególnie te tytanowe zawsze się podobały. To jest estetyka samolotu F 117, ale ona mi odpowiada. Estetyka Apple też mi odpowiada choć trochę inna filozofia się za nią kryje. As in form follows function.

Lajtmotivem tego keynota, który autor linkuje jest power & sex. Porównanie do Sony dotyczy sexu nie poweru, każdy kto ma co najmniej 30 g mózgu powinien to załapać. Power Steve załatwia osiągami w w final cut pro i napisem "worlds fastest notebook". Like it or not.

Także cała ta notka jest trochę obok tematu, ale dobrze się czyta złośliwostki. Choć już komentarze pod nią idą w klasyczny, nudny flejm pc vs mac.
-
2010/12/31 10:04:24
@ZNALAZLEM MAGIE:

Nie szalej, chłopie. Grzyby trza jeść z umiarem :-)
-
2010/12/31 10:30:28
@popperswazja:

Zauważ, że cyrk Steva jest najbardziej samochwalczy, tupeciarski i najpyszniejszy na świecie. Nie przypominam sobie, żeby np. Michael Dell wyrażał się o swoich produktach "najlepszy", "najpiękniejszy", "fascynujący" czy "seksowny", nie widuje się w necie nadmiaru stron typu HPMania, Delluser, LenovoRumors, AcerInsider. Nikt też nie kupuje Asusa dla poczucia przynależności. Tylko Apple zgromadziło tak liczne grono wyznawców logotypu. A to połączone z oderwaniem od rzeczywistości i wizjonerstwem Steva daje sporo powodów do radości i kpin. Nie mam poczucia misji i "stawania w prawdzie". Nie głoszę też że "prawda was wyzwoli". Applefobia jest dla rozrywki, nie dla naprawiania świata.

Estetyka, tak jak odczucia przy korzystaniu z walorów sprzętu, są subiektywne. Żaden szef IBM nie narzucał mi swojej opinii, gdy A22p pojawił się na rynku. Mnie się ThinkPady podobają średnio, choć mam jednego - ale to dla jego zalet i wydajności. Seksu w nim nie ma za grosz. Może forma nie nadąża za funkcją, ale jako skrajny pragmatyk podjąłem świadomą decyzję i przez lata posiadania tego laptopa mi nie przeszło, choć ThinkPad trochę ustąpił miejsca nowym pokoleniom i markom. A dziś nadal jest w świetnej, oryginalnej formie i będzie bezprzewodowo grał muzykę podczas Sylwestra :-)

Pozdrawiam Noworocznie :-)
-
2010/12/31 11:17:25
Myślę, że to kwestia kultury. Amerykanie są po prostu inni. To co my nazwiemy samochwalstwem dla nich będzie uczciwą autprezentacją. Superlatywy im tak nie przeszkadzają jak nam. W ogóle mają inne normy odnośnie akceptowalnych zachowań
Co na przykład powiesz o tym:

www.youtube.com/watch?v=tGvHNNOLnCk&feature=related
Albo o tym:
www.youtube.com/watch?v=nKTnQYScpyk

Pewnie, że Apple umiało wytworzyć społeczność fanów wokół marki, dodając emocjonalny ładunek do czegoś co dla innych producentów było kupą kabelków i podzespołów czy algorytmów opisywanych za pomocą niezrozumiałych dla przeciętnego użytkownika liczb. Jeśli myślisz, że szef IBM, Della czy Microsoftu nie chciał ci narzucić swojej opinii o produkcie tylko dlatego, że nie nazwał swojego laptopa najszybszym na świecie to ulegasz złudzeniu.
-
Gość: zyczliwy, 87-205-165-253.adsl.inetia.pl
2010/12/31 12:28:46
Ogrodniku!
Zauważyłem takie ładne zdjęcie może Ci się kiedyś przyda do którejś akcji demaskującej
capu.pl/up/zima_2010/07.jpg
-
Gość: AdamG, host-157.net-193-106-79.assat.pl
2010/12/31 21:32:40
@lukas
"Mam zupełnie odmienny od niego gust i jego produkty - wszystkie - wydają mi się obrzydliwe, tandetne i kiczowate. Swoją drogą - czy tylko mi się estetyka Apple wydaje... zniewieściała?"

Jak to mowia.. o gustach sie nie dyskutuje... ale tandetnymi nie mozesz ich nazwac, bo nie powiesz mi chyba, ze taki plastikowy, trzeszczacy Acer czy Toshiba oblepiony naklejkami albo taki MSI z kierunkowskazami www.pcformat.pl/News-MSi-GT660-naprawde-szybki-notebook-dla-graczy,n,5482 sa mniej kiczowate niz idealnie spasowany, prosty pod wzgledem designu, aluminiowy macbook. Nie twierdze, ze inne firmy nie robia porzadnych laptopow, ale za takie trzeba zaplacic tyle, co za macbooki.
Estetyka Apple jest prosta, bez wodotryskow, ale nie tylko oni robia taki sprzet. Dell Adamo tez wyglada rewelacyjnie, ale w tym przypadku cena jest chora, bo tak samo wyposazony MBA kosztuje 1/3 mniej i oferuje ponad 2 razy dluzszy czas pracy na baterii. HP ProBook tez wyglada niezle. Do mnie taka estetyka trafia. No ale jeden woli garnitur z dobrego materialu, a inny kolorowa bluze z naszywkami.
-
Gość: iAdam, a2-me.krak.tke.pl
2011/01/01 16:09:52
No i mamy nowy rok :) A to oznacza że już niedługo, będzie premiera absolutly imajzing inkredibyl nowy iPhone 5, aż się nie mogę doczekać nowych wypocin Steve o kolejnym "przełomie" technologicznym. Ciekawe co będzie tym razem? Wiemy prawie napewno że specjaliści od Apple już wynaleźli następujące niesamowite nowości:

-Biały kolor (WOW!)
-Poprawnie działająca antena (WOOOOW!)
-Wideo rozmowa przez 3G(Pierwszy raz na świecie ;) )

I to chyba by było na tyle, oczywiście patrząc na te usprawnienia, myślę że warto dopłacić te 200-300$ więcej niż za iPhone 4 ;)
-
Gość: NeReVaR, adaa104.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/01 16:35:44
lol budzik w iPhonie z najnowszym softem 4.2.1 nie działa do 3 stycznia, ustawia się alarm jednorazowy a on nie działa(sam sprawdzałem)! Miły prezent dla użytkowników Apple ciekawe ilu miało nieprzyjemności w pracy z tego powodu. Widać ze Steve dba o nasze zdrowie...
-
Gość: sss, 90-156-118-197.internetia.net.pl
2011/01/01 18:25:10
"Nie twierdze, ze inne firmy nie robia porzadnych laptopow, ale za takie trzeba zaplacic tyle, co za macbooki. "
Kolejny mit.
Moje VAIO TZ kosztuje polowe tego co mc pro z identycznymi(niektore sa slabsze) bebechami.

Co do stylistyki produktow apple, to sie z toba zgadzam. Wszystko mozna o nich powiedziec, ale nie to, ze sa brzydkie.
Niestety mam wrazenie, ze popularnosc apple jest ostatnio odwrotnie proporcjonalna do jakosci.
Moje TZ powoli mi sie starzeje i..nudzi. Myslalem o MB AIR 11'
Niestety maszyna po blizszym kontakcie mocno traci. Najgorsze wrazenie robi tandetna klawiatura. Ma sie odczucie, ze przycisk od wlaczania wytrzyma max 100 nacisniec. No i brak podswietlenia. Niestety apple kosztem uzytecznosci idzie w rekordy np. "cieniosci".
Takim rekordem fajnie jest sie pochwalic na keynote, ale dla mnie wazniejsza jest dlugosc pracy, podswietlenie klawiatury, czy ilosc gniazd.
-
Gość: sss, 90-156-118-197.internetia.net.pl
2011/01/01 18:28:03
errata
"Moje VAIO TZ kosztuje polowe" - blad
Mialo byc VAIO F12Z .


Za szybko mi sie napisalo i wyslalo. ;)
-
Gość: madmax, d69-244.icpnet.pl
2011/01/01 20:48:24
1 słowo - TajjjjjTTTTeniuuuum! :D FTW!
-
Gość: ts, 231-bem-10.acn.waw.pl
2011/01/01 21:49:41
@ogrodnik.january
kupcie sobie lepiej budzik u Ruskich za 10 zł, niż "telefon" za 2 tysiące

myapple.pl/wiadomosci/164629-artykul-noworoczny-problem-z-budzikiem-w-ios-rozwiazanie.html
-
Gość: Scyzor, pool-173-62-65-218.pghkny.fios.verizon.net
2011/01/02 20:58:49
Happy New Year!
-
Gość: Łukasz, 84-10-40-140.dynamic.chello.pl
2011/01/08 22:06:48
myapple.pl/wiadomosci/164629-artykul-noworoczny-problem-z-budzikiem-w-ios-rozwiazanie-5.html

wolololo czy ktoś śledzi reakcje fanboi na psikus budzikowy? :D
Ostatnie wpisy

Reklamy

Teksty na zamówienie





Sklepik


Social Media



Applefobiaon

Znajdziesz nas w Google+