|
Blog > Komentarze do wpisu
Magic Mouse jeszcze bardziej magicznaApple nie ustaje w swej walce o uczynienie świata lepszym. Marzenie o jak najprostszym i intuicyjnym sposobie komunikowania się z komputerem może stać się rzeczywistością dzięki nowemu patentowi geniuszy z Cupertino...
Serwis Patently Apple opublikował nowy pomysł kupertyńskich magików na uczynienie Magic Mouse jeszcze bardziej magiczną i niesamowitą. Normalnie więcej magii w magii... Pomysł ni mniej ni więcej polega na tym, aby powierzchnię tej dotykowej myszki zmienić w dotykowy wyświetlacz.
Od wczoraj nie mogę zasnąć (nawet pomimo dożylnego przyjęcia bromu zmieszanego z aviomarinem i sześciokrotnego przeczytania "Nad Niemnem") i za cholerę nie pojmuję idei tego pomysłu. To znaczy, oczywiście doceniam genialność, przełomowość, innowacyjność i że "like never before"... ale wciąż nie rozumiem. No nie kumam. No cóż, nikt normalny na taki pomysł by nie wpadł, więc najwyraźniej to zjawisko mnie przerosło. Zastanawiam się, co musiał zjeść ten ptak, który rano nasrał do kawy autorowi tego patentu. Pewnym wytłumaczeniem może być fakt, że w okolicy San Jose zaczęły się opryski pomarańczy halucynogennymi pestycydami, albo że ponownie zadziałały wykryte już kiedyś przez naszego człowieka grzyby w klimatyzacji kampusu w Cupertino. Faktem jest, że patent został zgłoszony i opłacony, co wyraźnie daje sygnał, że Apple już nie wie, co zrobić z pieniędzmi, leżącymi w workach na liście w garażu Steva. Być może są też inne powody. Jedyne, co mi w tym momencie przychodzi do głowy to dwie możliwości: a) słaba sprzedaż Magic Trackpada - myszka z wyświetlaczem to takie cudo, że warto kupić coś innego do sterowania kursorem, a gładzik przecież też się do tego podobno nadaje. Oczywiści do czasu, gdy i w niego Apple wmontuje plazmową Retinę Full HD. b) notoryczne skargi makjuzerów na zbyt długo działające baterie w Magic Mouse. Apple w końcu musiało coś z tym zrobić, więc wyświetlacz pozwoli rozwiązać problem zbyt żywotnych myszek. Jak nic, skończy się na powtórnym wynalezieniu kabla :) A co też miałoby być wyświetlane na tym rewelacyjnie pomyślanym ekraniku? Autor patentu sugeruje działanie myszki jako np. kalkulatora lub klawiatury numerycznej:
Jestem pewien, że przebojowy, jajcowaty, śliski i uciekający po biurku kalkulator zapewni długie godziny rozrywki i podniesie produktywność wszystkich użytkowników arkuszy kalkulacyjnych. Czyżby Apple odkryło, że obcięcie bloku numerycznego na bezprzewodowej klawiaturce było błędem? Magic Mouse zapewne będzie też wyświetlać wskazówki i podpowiedzi dla tych zagubionych makjuzerów, którzy kilka godzin próbowali trafić w aktywny obszar, aby wreszcie skasować na FaceBooku to kompromitujące zdjęcie z kozą. W przeciwieństwie do tandetnych, zacofanych i prymitywnych myszy z mechanicznymi przyciskami, które obsługuje się bezwzrokowo, tylko zmysłem dotyku, Magic Mouse będzie angażować wszystkie zmysły makjuzera i stymulować obie półkule, śledzionę, szyszynkę oraz co najmniej jedną gonadę. Applefani z pewnością bez słowa protestu pokochają wielogodzinny kontakt dłoni z gładką i śliską od potu powierzchnią wyświetlacza. Ich zdolności przystosowawcze do największych głupot są niesamowite. Już teraz na forach dyskusyjnych pomysł myszki z wyświetlaczem jest przez fanbojów określany jako bardzo innowacyjny i przełomowy, a w Googlach rośnie ilość zapytań o chemiczne lub chirurgiczne metody uzyskania przezroczystych dłoni. Na siłowniach już pojawiają się przyrządy do ćwiczenia mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego (łac. musculus sternocleidomastoideus), który odpowiada za skręty głowy w bok z przyciąganiem brody do ramienia. Okuliści przygotowują kwadratowe okularki z pryzmatem, pozwalające śledzić równoczesnie monitor i wyświetlacz myszy. Jeśli masz rozbieżnego zeza, ta mysz jest stworzona dla ciebie! Jak by jednak nie spekulować, genialność tego pomysłu jest niepodważalna. Znając siłę Apple w kreowaniu trendów rozwoju techniki, już dziś można przypuszczać, że to rozwiązanie będzie masowo kopiowane i wkrótce pojawią się nawigacje samochodowe z wyświetlaczami wmontowanymi w pedał hamulca oraz telewizory do oglądania przez palce. sobota, 22 stycznia 2011, ogrodnik.january
UWAGA! Applefobia zmieniła platformę blogową. Nowe wpisy Applefobii znajdziecie pod adresem:
|
A tak na serio, to poroniony pomysł. Na ch.. mi wyświetlacz na myszce?