Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Blog > Komentarze do wpisu

Kto siedzi za chmurką?

Lekkie pomruki z okolic Cupertino od dłuższego czasu zwiastują nadejście iChmury. Jedni już radośnie wyskakują z ubrań, aby oddać się pieszczocie kropel jabłkowej rosy spuszczanej przez Apple, drudzy zapobiegliwie kupują parasole i inne gumowe zabezpieczenia. Ale skąd w ogóle biorą się chmury?

Jak wiadomo, jedynym prawdziwym stwórcą i pomysłodawcą iChmury jest Apple, które innowacyjnie, twórczo i przełomowo zaadaptowało partackie i beznadziejnie działające elementy Google Documents. Teraz wszystko będzie funkcjonować lepiej i inaczej. W całej swej łaskawości Apple nie zaskarżyło jeszcze Google o plagiat. Na razie...

icloud  

Jednak iCloud to coś więcej niż ikona w systemie operacyjnym. Jak się robi taką Chmurę? Oczywiście cudzymi rękami. Samo Apple, poza obrandowaniem zebranych do kupy cudzych rozwiązań własnym logo, nie ma z iCloud wiele roboty - nie posiada ani zaplecza technologicznego, ani wiedzy, jak tym wszystkim zarządzać. A co, myśleliście, że skrzynkami w przechowalni bagażu na dworcu zarządza PKP?

Chmura wymaga niezawodnego zaplecza technicznego. Apple już rok temu wycofało się z produkcji serwerów Xserve. Były zbyt drogie dla amatorów logo Apple, a zbyt kiepskie dla profesjonalistów. Nie posiadając własnych serwerów jest się zdanym na cudze produkty. A to trzeba umieć obsługiwać, serwisować, konserwować. Po co się męczyć? Rozwiązanie jest proste. Skoro można naklejać jabłko na robione w Chinach gadżety i towar idzie jak ciepłe bułeczki, to można też sprzedać cudzą technologię i know-how pod własnym logo. Fani z percepcją ograniczoną do obecności jabłka na prostokątnym urządzeniu i tak kupią wszystko.

 W chmurę? Na własne ryzyko...

 

Podobno chmury są dobre do przechowywania wilgoci, ale jeśli ktoś chce powierzyć Apple swoje dane, to jego sprawa. Warto tylko wiedzieć, że iCloud składa się głównie z obłoków rodzaju Amazocirrostratus i Microcumulus. Za piękną białą chmurką Apple siedzą brodaci, obstawieni pudełkami po pizzy i ubrani w swetry panowie admini z Amazon Web Services i Microsoft Azure, które są dostawcami całego zaplecza technicznego. To oni machają rączkami do przyszłych użytkowników magicznej chmury Apple...

Rysując sufity zadartym nosem podczas konferencji WWDC 2011 i kreując się na twórcę nowej jakości w przechowywaniu danych, Steve Jobs oczywiście przez roztargnienie zapomniał dodać, że iCloud bazuje na rozwiązaniach pogardzanej i wyśmiewanej konkurencji. Zresztą po co mówić takie rzeczy? Jeszcze ktoś by się zniechęcił. Przecież o procesorach Samsunga w iPhonach i iPadach też jakoś Steve nie informował... 

 WWDC 2011 - cisza przed burzą... Jaką burzą?

 

Gorzej tylko, że userzy zachwyceni innowacyjnością Apple nie wiedzą, że cała ta chmura to zlepek cudzych technologii i pomysłów. Póki co, cała sława, chwała i splendor spływają na Apple - wynalazcę przełomowego sposobu przechowywania danych w bliżej nieokreślonym miejscu. Dopiero jak coś pierdyknie, to zaraz w Cupertino znajdzie się czterometrowa rączka z wyciągniętym paluchem i idealne wytłumaczenie - przecież to nie nasza wina - to wszystko przez ten cholerny Microsoft :) 

czwartek, 15 września 2011, ogrodnik.january

UWAGA! Applefobia zmieniła platformę blogową.

Nowe wpisy Applefobii znajdziecie pod adresem:

www.applefobia.blogspot.com



projektowanie graficzne, reklama, strony WWW, działania wizerunkowe


Applefobia


Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/09/15 14:33:05
Przyszedłem, zobaczyłem
I skomentowałem.
Ewidentnie iCloud jest
Robieniem ludzi na
Wypożyczonych technologiach.
Szkoda tylko tych, co się dadzą
Zrobić na cudzej chmurce.
Y teraz popatrz na pierwsze litery :]
-
Gość: ciechosz, *.pl
2011/09/15 14:40:56
choć jeden pierwszowiec z klasą sie znalazł. Misterniej by było bez ostatniego zdania, ale...
-
Gość: Ufo aka Juggalo, *.adsl.inetia.pl
2011/09/15 14:44:01
jak to mowia - z jablkowej chmury zloty deszcz :)
-
Gość: Suazael, *.ssp.dialog.net.pl
2011/09/15 14:44:57
"Jak się robi taką Chmurę? Oczywiście cudzymi rękami."

No a czego się spodziewać... Przecież wystarczy, że Stefan na chwilę dotknie palcem i chmurka przybierze kształt jabłka... Ręce które (ka)leczą.
-
Gość: Tomi, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/09/15 15:06:46
dodajmy jeszcze, że chmura od majkrosoftu miała w ostatnim czasie dwie duże awarie, więc niezawodność ichmury gwarantowana
-
Gość: AMSQ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/15 15:32:14
[...]w Cupertino znajdzie się czterometrowa rączka z wyciągniętym paluchem i idealne wytłumaczenie - przecież to nie nasza wina - to wszystko przez ten cholerny Microsoft :) [...]
A wtedy w Microsoft znajdzie się rączka z wyprostowanym środkowym palcem do Apple: "trzeba było samemu ruszyć głową" i środkowym palcem drugiej ręki skierowanym w kierunku użytkowników Apple, którzy swoje prace magisterskie (to w ogóle możliwe???) i zdjęcia swoich zezowatych żon powierzyli chmurze Apple.
-
Gość: cisowianka_kamuflage, *.adsl.inetia.pl
2011/09/15 15:33:26
Nie no, założę się, że jedna innowacja będzie, mianowicie Apple dopłaci podwykonawcom za możliwość swobodnego dostępu do zgromadzonych w chmurce danych, coby owieczki nie pobłądziły.
-
Gość: kuba144, *.info
2011/09/15 15:54:07
"Jedni już radośnie wyskakują z ubrań, aby oddać się pieszczocie kropel jabłkowej rosy spuszczanej przez Apple" Piękne...
-
Gość: Stefan Dedalus, 184.107.230.*
2011/09/15 16:57:44
Cieszcie się gdyż będzie wam dane:
myapple.pl/content/2012-thunderbolt-trafi-do-pecetow-juz-w-przyszlym-roku.html
-
2011/09/15 17:38:22
"Jedni już radośnie wyskakują z ubrań, aby oddać się pieszczocie kropel jabłkowej rosy spuszczanej przez Apple"

Boskie! Byłem pewien że piszesz o tym jak to zhackowano telefon (wiadomo jaki) Scarlett Johansson, która wyskoczyła z ubrań żeby zrobić sobie słitfocię z rozdziawionym bobrem ;)

bumpshack.com/2011/03/21/scarlett-johansson-nude-iphone-pictures-hacked/
-
Gość: pike, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/15 17:48:01
hehe widać mocno się wczuła w ekosystem fapple

bumpshack.com/2011/09/15/scarlett-johansson-threatens-legal-action-over-nude-leaked-photos/

bo straszy sądem każdego kto rozpowszechnia te zdjęcia. po naradzie z jobsem pewnie wskoczą na google-images :)
-
Gość: Gzyms, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/09/15 18:09:41
Zobaczymy jak to będzie. Póki co, trzeba poczekać. Albo będzie działać słabo, albo średnio albo dobrze.
-
Gość: Marucins, *.bialystok.vectranet.pl
2011/09/15 19:12:09
Właśnie Xserve poszło w siną dal ale jak to przystało na Apple (kto to kupi). Kto by to kupił skoro najwięcej uwagi przywiązują iPhone, iPad (właściwie określił to Ogrodnik). Niedługo zostawią cały segment desktopów na rzecz mobilności.

Apple pozwoliło sobie wymyślić szafę (typu rack, mieszczącą 140 Maków mini)
www.mackozer.pl/wp-content/uploads/2011/09/mac-mini-vault-02.jpeg
Teraz tak wygląda serwer w mniemaniu Apple - kompletne marnotrawstwo miejsca.

Jak to pierdyknie to Apple umywa ręce. Idealne zagranie, pasujące do takiego giganta jak Apple.
-
2011/09/15 21:17:26
Zobaczyłem koment Marucinus'a i pomyślałem, że ten link to prześmiewczy render.
Zacząłem googlać i trafiłem na to:
www.macminivault.com/

Jezu.
-
Gość: pike, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/09/15 22:00:52
pozostaje mieć nadzieje że jakiś debil nie postawi na tym krytycznego systemu
-
Gość: r., *.4web.pl
2011/09/15 22:56:11
pozostaje mieć nadzieje że jakiś debil nie postawi na tym krytycznego systemu

Skoro są idioci, którzy są stawiają krytyczne usługi na EC2, to czemu nie?
-
2011/09/16 10:54:12
tb nie przyjmie się na rynku PC. Bo już i tak jest pełno wtyczków i standardów, zresztą całkowicie wystarczających. A już na pewno nie wyprze USB, więc klapa gwarantowana.
-
2011/09/16 13:16:14
@Marucins i quarien

To nie jest pomysł Apple. W tym przypadku jedyną zasługą Jobsa jest wyhodowanie sporej gromadki wystarczająco naiwnych klientów, dzięki którym taki biznes może być zyskowny.
-
Gość: limo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/17 13:34:13
Młode pokolenie to pewnie łyknie. Starsi już nie bardzo - nie wyobrażam sobie trzymać prywatnych danych lub efektu mojej pracy na dysku jakiejkolwiek korporacji. Bynajmniej nie mam fobii na punkcie bezpieczeństwa, ale już i tak za dużo informacji jest zbieranych w internecie o użytkownikach. Teraz kontrola będzie jeszcze większa. I co to ma wspólnego z prawdziwą wolnością?
Ostatnie wpisy

Reklamy

Teksty na zamówienie





Sklepik


Social Media



Applefobiaon

Znajdziesz nas w Google+