Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Blog > Komentarze do wpisu

Kreatywność zza barierki

Głośne ostatnio reklamy Samsunga w dość bezpośredni sposób nabijają się z wyznawców Apple. Jednak poza pierwszoplanową szermierką na parametry, wielkości ekranów, amazing i inne duperele różniące iPhona od Galaxy S2, reklamy zawierają też drugie dno, na które warto zwrócić uwagę...

Widok trzódki ustawionej karnie za ogrodzeniem i śliniącej się z pożądania dla jakichś dóbr materialnych, budzi we mnie mieszane uczucia. Ludziom z żenująco niskim numerem PESEL, do których się zaliczam, kolejka pod sklepem kojarzy się z nocnymi dyżurami po jugosłowiańską meblościankę młodzieżową albo konserwową szynkę na Święta z czasów PRL-u i jest czymś uwłaczającym godności, bo oznacza, że kupującemu zależy na transakcji o wiele bardziej niż sprzedającemu. A ja się nie lubię prosić. Tylko świnia się prosi. W przeciwieństwie do krowy, która się cieli... Ale ja nie o tym...

Stając w kolejce za barierkami jak owce czekające na strzyżenie, golenie i balejaż, tłumy klientów składają wiernopoddańczy hołd, a Apple doskonale zdaje sobie z tego sprawę, umiejętnie używając kolejek jako czynnika marketingowego i metody dyktowania cen. Tymczasem fanboje nawet tę swoją żałosną sytuację próbują obrócić w cnotę, zaszczyt i powód do dumy, argumentując że po telefony Samsunga nikt nie stoi w kolejce :) To tak jakby ktoś mnie przekonywał, że woli się gnieść w zatłoczonym i śmierdzącym tramwaju, a ja jestem frajerem, jadąc na rowerze :) 

Obśmiany w powyższej reklamie "kreatywny" barista w słuchafonach doskonale punktuje zjawisko, z którego chyba nie zdaje sobie sprawy większość fanbojów Apple, choć podpierają się nim na okrągło. Chodzi oczywiście o natrętne utożsamianie posiadania produktów Apple z kreatywnością. Sensu to nie ma za grosz. To tak, jakbyś ogłosił się wybitnym artystą, bo wybuliłeś za bilet na koncert w filharmonii. No litości...

Zwłaszcza w kontekście całonocnego sterczenia w kolejce wśród ciżby innych nieszczęśników z pampersami w gaciach, słowo "kreatywność" wygląda wyjątkowo żenująco. Komuś kreatywność pomyliła się chyba z instynktem stadnym... Coś mi dziwnie chodzi po głowie, że osoba naprawdę kreatywna wymyśliłaby jakiś inny sposób na zdobycie iPhona, niż karne ustawienie się w wyznaczonym barierkami korytarzyku.

Mimo złudzeń fanów Apple, kreatywność jest tak indywidualną cechą jak wzrost czy słuch muzyczny. Jej braku nie da się zrekompensować gigantycznymi obcasami czy noszeniem słuchawek większych od półkul mózgowych nosiciela. Nie da się jej tak po prostu kupić. To nie gadżety decydują o kreatywności. To osoba kreatywna używa dowolnego sprzętu jako twórczego narzędzia, a nie na odwrót - żaden komputer z jabłkiem, marchewką czy burakiem na deklu nigdy nie uczyni nikogo kreatywnym.

Ktoś z was zastanawiał się kiedyś, jakimi dłutami rzeźbił Michał Anioł i jaki to miało wpływ na jego twórczość? Czy musiał stać po nie w kolejce? Czy popuszczał w portki, gdy pojawiła się nowa, dwurdzeniowa wersja dłuta ze szklanym ostrzem?... Buonarotti nie kupował dłut. Sam je wykuwał - bo i to potrafił. Sam tworzył swoje narzędzia. Z punktu widzenia dzisiejszych standardów był linuksiarzem-programistą :) A poza tym - patrząc na Pietę czy Dawida - jakie to, k..wa, ma znaczenie czym ten facet obrabiał marmur? Był geniuszem i gdyby nie miał w sobie prawdziwej iskry bożej, to żadna markowa wiertarka Boscha, siekiera Fiskarsa, ani szlifierka kątowa AEG z dostępem WiFi do App Store by nie pomogły, a Dawid pewnie wyglądałby jak hollywoodzka statuetka Oscara z małym fiutkiem.

Wiara, że kupując jakiegoś MacBooka, iPhona czy innego iPada, automatycznie dołącza sie do twórczych elit, to jedna z najbardziej udanych bajek, jakie wyszły z Cupertino. Miałem kiedyś niezwykłą przyjemność obserwowania w knajpie pewnego "artysty' w nieodłącznym szaliczku, który przez dobre półtorej godziny próbował spłodzić projekt wizytówki na 13-calowym MacBooku Pro. Mimo, że sprzęt był jak trzeba, szło mu niesporo, strasznie mordował się z gładzikiem, a poza tym miał cholerny problem z kreatywnością, bo świecące inspiracją logo Apple znajdowało się po przeciwnej stronie wyświetlacza i całe natchnienie poszło w diabły... Pewnie gdzieś była żyła wodna, zakłócająca amazing, albo miał po prostu te trudne dni... Trudno - z pustego i Salomon nie naleje... Koniec końców, nic nie zdziałał, baterię szlag zaczął trafiać, więc trzasnął deklem, schował MacBooka do torebki i poszedł do domu - pewnie próbować wycisnąć trochę kreatywności z iMaca... 

poniedziałek, 19 grudnia 2011, ogrodnik.january

UWAGA! Applefobia zmieniła platformę blogową.

Nowe wpisy Applefobii znajdziecie pod adresem:

www.applefobia.blogspot.com



projektowanie graficzne, reklama, strony WWW, działania wizerunkowe


Applefobia


Polecane wpisy

  • Zmiana platformy blogowej

    Ponieważ sporo osób wciąż trafia tutaj, przypominam że od grudnia Applefobia zmieniła platformę blogową na Blogspot. Było nam tu z borsukiem całkiem dobrze, ale

  • Niepodzianka

    UWAGA! Applefobia zmieniła platformę blogową. Nowe wpisy Applefobii znajdziecie pod adresem: www.applefobia.blogspot.com

  • Mac App Store jest prawie na bieżąco

    Mac App Store gwałtownie przyspiesza. Opóźnienie w wydawaniu gier zmalało do zaledwie półtora roku. Od paru dni makjuzerzy mogą już zagrać w Wiedźmina 2 . Pod w

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
bartoszcze
2011/12/19 19:26:25
Twój wzrok niewiernego na pewno psuł cały innowacyjny wpływ i aurę Ejpla:-)
-
Gość: looker, *.ssp.dialog.net.pl
2011/12/19 19:28:33
Kiedyś tam, prawie 20 lat temu, jak zaczynałem pracować w tzw. branży, to Mac był kosmicznie drogim ale dość sensownym wyborem. Świetny system, bardzo sprawne procki Motoroli i programy optymalizowane jakoś inaczej niż na blaszaki. Dla przykładu ówczesny Photoshop na Maca zajmował ze 2 MB a jego odpowiednik na PC z 15 MB. Trochę z rękawa rzucam wartościami, bo nie rzecz w precyzji a w rzędach wielkości opisujących różnice. Potem czasy zaczęły się zmieniać. Zmiana na procki Intela byłą początkiem zajebistości ale końcem sensu. Teraz wciąż jestem w branży ale uznałbym się za skończonego idiotę, gdybym wywalił kasę na jakiegokolwiek Maca. Pracuję w domu, więc szpan zajebistością przed klientami odpada a komputer, to narzędzie. Jak młotek. Nalepka nie tworzy profesjonalisty ale zrobić z niego barana już może :)
-
Gość: CyberanT, *.wroclaw.mm.pl
2011/12/19 19:32:11
Ogrodniku - zmiażdżyłeś :) Ten tekst jest zajebisty i zawiera szczerą prawdę o dzisiejszych "kreatywnych tfurcach" w dupe lepszych homoseksualnych i hipsterskich "humanistach" od siedmiu boleści...
-
wycie_auu
2011/12/19 19:38:39
Miałem podobne spotkanie z gościem, który uparcie męczył jakąś prezentację. Była efekciarska ale treści miała niewiele. Dostał o wiele niższe oceny od drugiego gościa, który użył openoffice'a (tak!), notatnika oraz pokazu na żywo... Kto był bardziej kreatywny? Ten, który cyzelował animacje by publika nie zasnęła, czy ten, który porwał publikę dobrze zrobionym pokazem na żywo?
-
2011/12/19 19:40:08
@looker:

Mam podobne doświadczenia. Tyrałem na Power Makintoszu (chyba 8100), wartym tyle co dobry samochód. A potem okazało się, że PC-ty potrafią to samo za 1/3 ceny. Czy można było dokonać innego wyboru? :)
-
Gość: intro, *.play-internet.pl
2011/12/19 19:44:41
Ogrodniku - mylisz się. Byłem na wyjeździe służbowym w Wieliczce; ciemno, wilgotno i straszy. Współtowarzysze to w większości ludzie mający (?) pojęcie o technice itp. Posiadacze iPhone`ów byli na tyle kreatywni, że w tym bardzo słabo oświetlonym środowisku cykali sobie masowo foty przy każdym wystającym z podłoża lub zwisającym z sufitu kawałku soli. Jak możesz pisać, że iStuff nie wyzwala kreatywności?
Później miałem "przyjemność" "podziwiania" fotografii wykonanych reglamentowanym iSprzętem, który Apple reklamuje w TV (sic!) jako zamiennik aparatu fotograficznego. Dobrze, że wódka była.
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2011/12/19 19:54:34
Świetny tekst (tym razem) :).
Ogrodniku, byłoby miło, abyś nie wsadzał Mac userów do jednego wora. Prawda, jest mnóstwo debili jabłkowych, zwłaszcza w Polsce, którym faktycznie wydaje się, ze mając jabłko, uczynią cuda. Gówno, nie uczynią. Ale pamiętaj też o tych, którzy nie chwalą się jabłkami na prawo i lewo, wręcz unikają pokazywania się z nimi (bo chcą uniknąć luksusu rozumianego po polsku) a używają ich, bo lubią na nich pracować i z indywidualnych powodów są im bliskie.
Ja używam Apple ale nigdy nie powiem, że są lepsze, czy gorsze od HP, Toshib, czy czegoś tam. Są inne a akurat ta inność bardziej mi pasuje. Tyle.
Więc jak nabijasz się (często słusznie) z fanbojów, to pomyśl, że są też normalni użytkownicy jabłek.
-
bartoszcze
2011/12/19 20:03:04
, 89-68-127-205.dynamic.chello.pl

Ale przecież OJ wyraźnie pisze, do kogo celuje, więc Ciebie ta notka nie dotyczy:-)
-
2011/12/19 20:57:28
wrocil mi oddech :) dzieki za ten tekst

chyba wczoraj na onecie czy gazecie byla dyskusja o fanach i antyfanach
i tak jakos ten Twoj dzisiejszy wpis mocno zgrywa mi sie z wyczytanymi tam opiniami

mozna jednak miec nadzieje ze sie nie zwariuje, skoro jest wiecej podobnie myslacych :)

-
Gość: pisul maximus, *.opera-mini.net
2011/12/19 21:19:55
Nowa reklama iphona 4s i Mikolaja ! Tylko jak polaczylo swietego z siecia jak widac ze trzyma tak jak nie powinien - www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5qcmCUsw4EQ Death Grip jak nic
-
Gość: Drazhar, *.retsat1.com.pl
2011/12/19 21:38:03
Chyba najlepszy tekst, jaki przeczytałem na tym blogu. Sto procent prawdy. A i reklama Samsunga doskonała, rewelacyjnie utrafia w mentalność wszelkiego zafajdanego elityzmu, czy to spod znaku Apple, czy któregokolwiek innego

Gratuluję wpisu. Dawno nie zdarzyło mi się w polskim internecie trafić na coś równie dobrego.
-
Gość: Sebastian, *.limes.com.pl
2011/12/19 22:03:20
Noo, Ogrodniku... Chyba jeden z lepszejszych txt ostanich tygodni :) Ino jakoś tak agresją lekko zionie :)
-
2011/12/19 22:04:07
Kreatywność? Ogrodniku! Dlaczego znowu się tak podkładasz?
Widziałeś Ty co się dzieje w Cydii? Całe mnóstwo ludzi wchodzi na wyżyny kreatywności, jak tu z iPhone'a zrobić sensowny telefon :)
-
Gość: Macużytkownik, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/19 22:04:38
Nie mam wyboru !!!! Kolejny raz chylę czoła :)
Żaden najbardziej wyrafinowany sprzęt nie zastąpi zwojów mózgowych, kreatywności,wychowania ani genów. Nieważne jakie logo na obudowie, ważne co potrafimy na tym zrobić.
-
Gość: Ufo aka Juggalo, *.adsl.inetia.pl
2011/12/19 22:39:50
od "kreatywnych artystow" roi sie w branzy mediowo-telewizyjno-reklamowej. To jakas plaga - hipsterzy z ajszajsem. Gdy trafiam na takiego w zawodowych okolicznosciach to nie zastanawiam sie czy spierniczy robote, tylko w ktorym momencie.
-
2011/12/19 23:17:21
A mnie od pracy w branży nawet nie tyle cena odstraszyła. Wtedy to był sprzęt darowany to kosztami się w sumie człowiek nie liczył, ale jakoś tak siedziałem, pracowałem sobie na MacOS i się zastanawiałem czy czegoś nie można prościej. A Mac był moja pierwszą stycznością z komputerem od czasów C64 więc miał pełne prawo mnie "urzec". Zamiast tego irytowało mnie wiele rzeczy i wtedy siadłem na Windowsie i... okazało się ze to co mnie irytowało można było zrobić inaczej. Szybka lustracja w temacie i przepaść sensowności się powiększała i żadne pierdy w stylu rozsuwanych ikonek od F12 tego nie nadrabiają, a już słyszałem ze to właśnie takie "detale" rozróżniają kreatywnych od nie.
-
Gość: pisul maximus, *.opera-mini.net
2011/12/20 03:37:09
CZY jest szansa ze wydrukujesz moj wypasiony temat - bada-world.pl/offtopic/top-5-najwiekszych-wagrow-t8811.html
-
Gość: Malik, 194.165.48.*
2011/12/20 08:20:57
W(e) Warszawie jest taka księgarnio-kawiarnia, gdzie można oprócz kupienia kawy, ciastka i książki, wypożyczyć sobie (sic!) iPada. Siedzi taki smutny pan za iMakiem, ma pełną szufladę iPudeł i za kaucją wydaje spragnionym dostępu do najbardziej zaawansowanego systemu świata. Poszliśmy z moim Tatą na kawę - i patrzyliśmy na to zgromadzenie z mocnym zdziwieniem - żeby przyjść, płacić i potem oddać? Czyżby tam byli ci, co ich nie stać? Jak im tam było... aaa wieśbuce ;-))
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2011/12/20 09:00:50
Hej ty, czemu masz problem z tym, ze ktoś wpada do kawiarni, wypożycza iPada czy cos tam i z niego korzysta? Wrzuć na luz. Co Cię to obchodzi? Jak tak dalej pójdzie to będziesz traktował nożem każdego, kogo zauważysz z jablkiem.
-
Gość: Malik, 194.165.48.*
2011/12/20 09:07:59
A pewnie, zawsze używam noża do jabłek ;-)))
-
2011/12/20 09:43:40
@Sebastian:

Agresywność? A skąd. Co najwyżej lekka irytacja :)
-
2011/12/20 09:47:21
Tak właśnie przy okazji tego tematu, zacząłem sobie przeglądać argumenty, dlaczego Mac jest lepszym narzędziem do zadań kreatywnych (tzn. obróbka obrazu i dźwięku). Dwa najpopularniejsze argumenty to to, że Maki są bardziej stabilne (przez co nie tracimy wielogodzinnej pracy itd.) i ze względu na swoją optymalizację, potrafią lepiej wykorzystać swoje podzespoły i ogólnie mamy lepszą wydajność. Do tego magicznie brzmiące "zarządzanie kolorem".

Przyznam się bez bicia, ja jestem tylko biednym programistą i klepię kod. Nie znam się na grafice "twórczej". Znam się tylko na grach (HE HE, Applefani). Byłbym wdzięczny, jakby ktoś mi zarzucił jakiś konstruktywne kontr argumenty, albowiem jestem ciekaw jak jest naprawdę :)
-
Gość: JebaczKoz, *.ip.netia.com.pl
2011/12/20 10:20:13

Kwestia trafiona w dziesiątkę, tylko spróbuj to wytłumaczyć stadzie wyznawców. Tak jak sekcie iż ich przywódca zwyczajnie gra na ich naiwności.


Ciekaw jestem co by były gdyby Ogrodnik zezwolił i ktoś wrzuciłby ten artykuł na myapple w jakimś luźnym dziale np. "Offtopic"

- ile utrzymałby się ten temat?
- po jakim czasie poleciałby ban?


Jest to zastanawiające gdyż ich regulamin "pozwala" na kreatywną dyskusję.



Więc jak będzie?
-
2011/12/20 10:21:52
Tak owszem quarien, ale są to mity wyrosłe w latach 90 minionego wieku i kultywowane do dziś jedynie w sferze "domyślnej". Nie bądźmy do końca przesiąknięci żółcią, dawno dawno temu stabilność Maca była wyższa od PC więc się kupowała Maca aby tej pracy nie tracić.

"Optymalizacja" podzespołów to aspekt zamkniętej architektury i ludzi którzy potrafią sobie wmawiać że im z tym lepiej. Jedni wolą świadomość tego, inni samemu rozbudowywać swój komputer w 5 minut montując dysk, a nie tracić 2 tygodnie pracy oddając swoje iCudo do serwisu aby zrobili to za ciebie.

Chociaż po ostatnich wyczynach z Thunderboltem, przegrzanym Prockiem i baterią pod iOS 5 już chyba ostatni naiwni wieżą że w Cupertino potrafią zoptymalizować tak zamkniętą platformę.

Zarządzanie kolorem? I kto to mówi - kreatywni pracujący na iMacu z lustrem zamiast ekranu. Ktokolwiek mówi o kolorze pracując na tym iZłomie jak iMac czy czymkolwiek z błyszcząca matryca jest mniej wiarygodny niż Józef S. mówiący o pokoju na świecie. Zastanawiające czemu Eizo i nec w swoich profesjonalnych liniach nigdy nie stosowali tego rozwiązania prawda. Fizyki się tu nie oszuka i każda dodatkowa powłoka na matrycy rozprasza światło niczym pryzmat a wiec i kolor.

Co jeszcze może kryć to hasło o kolorze wśród pracujących na iMacach... z autopsji wiem iż wiarę w to, ze sprzęt Appla jest fabrycznie kalibrowany dla grafików. Są tacy, oj są.. pierwsi do wyśmiewania ze kupiłem sobie kalibrator sprzętowy do monitora, bo na Macu przecież nie trzeba...
-
Gość: Pierożyński, *.dynamic.chello.pl
2011/12/20 10:45:24
Oj Panie Ogrodniku, to przecież walka z wiatrakami. Nie ma sie co oszukiwać, amejzing i inne twórcze i kreatywne badziewia już od wielu lat zdominowały mózgi ludzi. Wystarczy wejść na devianart czy inne fotogalerie by stwierdzić, że po za ustawianiem kolorów szarości czy sepii kreatywność się kończy. Nie ma sie co oszukiwać, to nie wina apple, świat (a właściwie ludzie) zmierza w bardzo przykrym kierunku. Spadek ego, zmniejszenie ilości własnych zainteresowań i umiejętności do czego doprowadzi? No do kupowania super-hiper-fajnych rzeczy którymi będziemy robić "fajne" rzeczy.
Podziwiam Twoje teksty, przyjemnie sie je czyta, ale momentami mam wrażenie że przesadzasz. Ile razy można śmiać się z jednego kawału, a tą notką to chyba ktoś Cie zdenerwował.
Ludzie stają się naiwni i nie tyczy to tylko sfery Apple, a o jednej kategorii baranów zbyt długo czytać się nie da :-(
-
Gość: Tom, *.play-internet.pl
2011/12/20 11:10:28
telepolis.pl/news.php?id=23696 - napisz coś o tym. Niezła paranoja.
-
2011/12/20 11:13:43
Miły Panie Pierożyński,

Zgadzam się, że kreatywność coraz częściej bywa utożsamiana z wyborem spośród kilku opcji dostarczanych przez producenta sprzętu/oprogramowania. Boleję nad tym upadkiem twórczej swobody, chociaż może nie powinienem, bo utrzymując się z projektowania graficznego dzięki temu nie mam konkurencji :)))

A co do monotematyczności - cóż, taki obrałem temat i póki co, będę się go trzymał. Głównie dlatego, że mitologia Apple aż się prosi o parę szpilek w zadek i szpachlę do zdzierania fałszywej pozłotki. Czemuż miałbym sobie odmawiać tej odrobiny przyjemności... :)

Pozdrawiam serdecznie.
-
czyprakantoni
2011/12/20 12:13:16
No to tym razem przegiąłeś! Megakreatywny artysta (vide: szalik) na Twoich oczach dokonywał przełomu (vide: MacBook Pro) projektując trójwymiarową animowaną wizytówkę drukowaną metodą sitodruku, która przy okazji błyszczałaby jak psu jajca na wiosnę albo wyświetlacz iSprzętu (dzięki czemu odczytanie tekstu byłoby możliwe już po wejściu do magazynu jabłek), a Ty deprecjonujesz jego dokonania, wykazując się wyjątkową zazdrością. Sam pewnie potrafisz zrobić wizytówkę jedynie na offset albo cyfrę, w cmyku i pewnie w rozmiarach mieszczących się w wizytowniku. Może jeszcze na papierze dostępnym w ofercie drukarni, hę?
Ale poza tym - świnto prowda ;)
-
Gość: , *.warszawa.vectranet.pl
2011/12/20 12:58:27
dobra dobra, w pracy mam makówkę szaraka, w domu całkiem mocnego blaszaka i jak dla mnie od czasu windows 7 przepaść między tymi platformami znacznie się zmniejszyła. Jednak system zarządzania fontami, lepsza optymalizacja softu, systemowa defragmentacja, poruszone wyżej rozsuwane okienka - niekoniecznie pod F12 ;) - to sprawia, że na macu wciąż pracuje się wygodniej i szybciej.
I przyjemniej, jeśli lubi się ten dopieszczony wizualnie design. Czy ma to przełożenie na kreatywność? Moim zdaniem trochę ma :)
Nie zmienia to faktu, że trochę bawią mnie ludzie przyklejający sobie "jabłuszka" na samochodach... ;)
-
Gość: leo, *.xdsl.centertel.pl
2011/12/20 15:51:40
Tia kreatywność i sprzęt... mój znajomy "pracuje" na 10-letnim lapku jakieś Pentium 700 Mhz 256MB... nie jest grafikiem jest programistą... zarabia ok 25tys pln miesięcznie, a laptop jest wart 100pln
-
2011/12/20 18:38:32
"I przyjemniej, jeśli lubi się ten dopieszczony wizualnie design. Czy ma to przełożenie na kreatywność? Moim zdaniem trochę ma :) "

Tak owszem, a auta z beżową tapicerką jeżdżą szybciej od tych z tapicerką czerwoną...
-
2011/12/20 18:42:29
Kwestia zupełnej indywidualności i upodobań jednostki, której każdy typowy Macohista nie rozumie i stawia się ponad innych dodając sobie +10 exp. z tytułu rzeczy nieistotnych. Wygląd MacOS wpływa na prace tylko tych, którzy w to wierzą, a skoro w to wierzą znaczy ze nie potrafią się skopić na robocie, tylko podziwianiu piękna interfejsu. Przesada? Owszem, bo wracamy tu znów do punktu wyjścia jakimi są indywidualne preferencje w żaden sposób wymiernie nie przekładając się na prace inaczej jak na zasadzie palcebo.
-
2011/12/20 18:47:28
A ów efekt placebo to nie żadne "pracuje się lepiej na X", tylko "pracuje się gorzej an Y" poprzez przyzwyczajenia i uprzedzenia wyniesione z zachwytu i czasem spędzonym nad systemem "X" właśnie. Czemu tak bezosobowo piszę (X, Y zamiast MacOS czy Win)? Bo działa to na równie w obie strony, ale tylko Macohiści uważają że nie dodając sobie tej mitycznej kreatywności na siłę za to.
-
Gość: Razi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/22 21:48:14
Jestem kreatywny, więc kupiłem niedawno właśnie Galaxy S2, bo to sprzęt dobry, wygodny i z systemem na który mogę pisać aplikację bez kupowania kolejnego urządzenia za 4 tys :)
-
Gość: unfa, *.skynet.net.pl
2012/02/25 02:54:07
A ja tam pracuję na najtańszym dostępnym systemie i oprogramowaniu. Nie ma nic tańszego od darmowego. A dla mnie, nie ma nic droższego od wolnego oprogramowania (GNU/Linux) Robię różne rzeczy, na przykład muzykę:
www.jamendo.com/pl/album/106297?refuid=537730

Pozdrawiam sadowników z lodowca!
-
Gość: Kreatywny pececiaz, *.tomaszow.mm.pl
2013/01/10 06:16:04
Amen bracie.
Ostatnie wpisy

Reklamy

Teksty na zamówienie





Sklepik


Social Media



Applefobiaon

Znajdziesz nas w Google+