Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Kategorie: Wszystkie | Apple | fanboje | iPad | iPhone | iphone 5 | komputery | macbook pro
RSS
piątek, 14 grudnia 2012
Przyznam, że do napisania tego artykułu sprowokował mnie tytuł znaleziony na naszym ulubionym MyApple. Z zasady raczej nie zapuszczam się na MyApple dalej niż poza tytuły, bo od czytania artykułów (a zwłaszcza komentarzy) aż hemoroidy bolą, ale tym razem dałem się skusić...

Okrutna forma dyskryminacji spotkała pewnego chińskiego studenta, poszukującego pracy. Odmówiono mu zatrudnienia, bo... posiadał iPhona. 

 

 

czwartek, 13 grudnia 2012

Sorry za kolejny obcojęzyczny tytuł, ale wciąż nie możemy wydostać się z Australii. Chyba mamy złe mapy, czy coś... Dziwne fatum ciąży nad tym krajem, a firma Apple ma już u Australijczyków prze.rane jak pielgrzymka gospodyń wiejskich po wypiciu wody z kałuży. 

Kraj kangurów i dziobaków nie ma szczęścia do Apple. I vice-versa. Zaczęło się od próby opchnięcia iPadów z niedziałającym LTE, co skończyło się wypłatą odszkodowań, wywalczonych przez australijskie organizacje konsumenckie. Teraz Apple mści się okrutnie, wysyłając Australijczyków na pustkowia za pomocą swojej cudownej nawigacji, co już zdążył obśmiać tamtejszy oddział Samsunga.

środa, 12 grudnia 2012

Dziwne wieści dochodzą z jabłkowego rezerwatu. Aż strach się zagłębiać w szczegóły. A chodzi o to, że Apple zatrudniło panią hakerkę Kristin Paget, która wcześniej pracowała dla Microsoftu jako specjalist(k)a od bezpieczeństwa systemu Windows Vista. I w tym miejscu wszystko się komplikuje...

 

 

Australijski oddział Samsunga musi mieć jakiegoś sprytnego Smitha w zarządzie, bo chłopaki kują żelazo, póki gorące - aż miło patrzeć. Afera z widmowym miastem Mildura raczej szybko nie ucichnie...

 


Reklamy

Teksty na zamówienie