Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Kategorie: Wszystkie | Apple | fanboje | iPad | iPhone | iphone 5 | komputery | macbook pro
RSS
sobota, 14 kwietnia 2012

Jakby ktoś był ciekawy, to tiszerty już są u mnie. Od poniedziałku zaczynam pakowanie i wysyłkę :)

16:57, ogrodnik.january
Link Komentarze (7) »
Dziś przypada setna rocznica zatonięcia Titanica, która skłoniła mnie do stworzenia krótkiego, pełnego alegorii i odniesień podsumowania tamtej historii. Ciekawe czy wam też się skojarzy tak samo...
czwartek, 12 kwietnia 2012
Żyjemy w świecie zdominowanym przez przedmioty, do których się przywiązujemy emocjonalnie - czasami zbyt mocno. Czy można się więc dziwić, że dramatyczna historia, którą tu opiszę, poruszyła tak wiele osób?

Apple zmierza wielkimi krokami w stronę przebicia pułapu nierzeczywistości i osiągnięcia ceny miliona dolarów za akcję, a Applefobia pomalutku zbliża się do przekroczenia 2000 "lajków" na Facebooku. Oczywiście trochę Was podpuszczam, ale ciekaw jestem kiedy pyknie równe 2k osób lubiących czytać ogrodniczą grafomanię :) A może nie zatrzyma się na tym wyniku...?

Już raz w historii Applefobia miała tylu "lubiących", ale po likwidacji przez Facebooka konta ogrodnika musiałem zacząć od nowa i od tej pory ciągle odrabiamy straty. Kompletnie nie wiem, do czego miałoby to mi się przydać, ale wpatrywanie się w rosnący licznik "lajków" ma w sobie coś magicznego i wciąga nie mniej niż chodzenie po bagnach. Podobnie jak fani Apple śledzący notowania akcji, ja też mogę tak patrzeć całymi godzinami :) 

Jeśli więc nie macie nic przeciwko głupiej zabawie, klikajcie w "lajka" w prawej kolumnie u dołu - zobaczymy ilu nas jest :)

18:15, ogrodnik.january
Link Komentarze (19) »
Praktycznie wszystkie jabłkofilne portale zamieściły dokładne, ilustrowane barwnymi rycinami instrukcje, jak drżącymi dłońmi wykryć Flashbacka na swoim Maku. Ciekaw jestem, czy makjuzerzy skorzystają z tej pomocy i odważą się stanąć oko w oko z faktami przeczącymi makowej mitologii, czy raczej będą woleli pozostać w świecie złudzeń. Przecież skoro wirusa nie widać gołym okiem, to może jednak go nie ma?

Reklamy

Teksty na zamówienie