Subiektywne, krytyczne i złośliwe spojrzenie na produkty i filozofię Apple. I nie tylko. Absurd inside.
Kategorie: Wszystkie | Apple | fanboje | iPad | iPhone | iphone 5 | komputery | macbook pro
RSS

iPad

środa, 25 sierpnia 2010

Wyczekiwana przez applefanów premiera najnowszych zabawek Apple w Polsce nadchodzi! Operatorzy komórkowi wreszcie otrząsnęli się z letargu i przedstawili swoje oferty. Wstępnie podane ceny urządzeń od razu spowodowały lawinę narzekań - że czemu tak drogo... że takie wysokie abonamenty, że nie ma białych iPhonów...

Po pierwsze są to marudne narzekania typowych malkontentów i frajerów, bo prawdziwy fanboj nie pyta o cenę, tylko całuje rękę i bierze jak leci, bo go stać. A marudzą biedacy, którzy zazdroszczą tym, których stać i nigdy nie mieli gadżetu Apple w ręce.

Po drugie, jak wiadomo, białych iPhonów nie ma i nie będzie tak szybko z powodów technologicznych, a nawet jak będą, to i tak są zarezerwowane dla jednego operatora.

Po trzecie trzeba zrozumieć, że na ostateczną cenę iPadów i iPhonów w Polsce ma wpływ wiele czynników. Choćby transport i koszty suszenia.

Cały zakupiony przez polskich operatorów towar miał dotrzeć do nas drogą morską z chińskiego portu Gangkou wyczarterowanym frachtowcem "Zhonghua" (Borsuk Morski). Niestety, drobny błąd w oprogramowaniu iPhonów sprawił, że we wszystkich naraz włączyły się żyroskopy, których skumulowane działanie uniemożliwiło statkowi manewrowanie podczas pokonywania Zatoki Bengalskiej. W efekcie "Zhonghua" najpierw staranował chińską fregatę "Xiaopujang" (Jurna Łasica), a nastepnie został ostrzelany przez amerykański lotniskowiec "Inacceptable", co spowodowało utratę części kontenerów. Na szczęście kontenery osiadły na plażach w okolicy indyjskiego Kothandapuram tylko lekko podziurawione i przemoczone.

kontenery 1

Miejscowa ludność spontanicznie uczestniczyła w zbieraniu rozsypanych na plaży urządzeń, zapoznając się przy okazji z najnowocześniejszą technologią. Szczególnym powodzeniem cieszyło się puszczanie kaczek iPhonami i kopanie dołów w piachu iPadami z zamocowanym styliskiem z baobabu. Skrupulatnie zebrany towar drogą lądową dostarczono do portu Tuticorin, gdzie zawinął też lekko uszkodzony "Zhonghua". Niefortunnie, podczas cumowania statek uwiązano do właśnie ruszającego pociągu, co spowodowało przechył frachtowca i zamoczenie kolejnych kontenerów, a także opóźnienia w rozkładzie jazdy pociągu.

kontenery 2

Ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie. iPady i iPhony są aktualnie osuszane w miejscowych zakładach naprawczo-remontowych turbanów "Sikha" za pomocą najdelikatniejszego muślinu. Koszty pokryli po połowie operatorzy komórkowi (co tłumaczy wysokie ceny urządzeń w Polsce) i armatorzy frachtowca, który natychmiast po remoncie ruszy do Polski. Poinformowany o całym zajściu Steve Jobs najpierw napisał w mailu "Źle umocowaliście kontenery. Sent from my BlackBerry iPhone", ale później wspaniałomyślnie oświadczył, że każdy polski nabywca iPhona i iPada otrzyma za darmo aplikację iDry, która osusza wnętrze urządzenia za pomocą impulsowo generowanych temperatur na poziomie 600 st. Celsjusza. Jeśli komuś będzie przeszkadzała lekko krewetkowa nuta zapachowa iPhona lub iPada z tej dostawy, można się jej łatwo pozbyć za pomocą soku z cytryny.

13:09, ogrodnik.january , iPad
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 24 maja 2010
Jeśli masz spory księgozbiór, warto rozważyć zakup iPada. Przyda się jako rewolucyjna, przełomowa i magiczna zakładka do książki. Jest przecież taki cienki...

$499 za podstawową wersję iPada to fajna cena w USA, ale dopiero na polskim rynku ceny robią się naprawdę niesamowite...

 

niesamowita cena

12:51, ogrodnik.january , iPad
Link Komentarze (2) »
sobota, 15 maja 2010
Nie od dziś wiemy, że Apple wynalazło prawie wszystko, co liczy się w świecie komputerów :-))). Premiera iPada potwierdza, że Apple na nowo definiuje standardy...

Reklamy

Teksty na zamówienie